wtorek, 12 stycznia 2016

Opowiem o niej - Jolanta Guse (przedpremierowo)


„Książka, która umili ci wieczór… i noc, bo gdy zaczniesz czytać, nie przestaniesz… aż skończysz” – taką opinię Marii Ulatowskiej można znaleźć na okładce „Opowiem o niej”. Zwykle nie zwracam uwagi na rekomendacje innych autorów, ale w tym przypadku trudno się nie zgodzić. Od najnowszej książki Jolanty Guse naprawdę ciężko się oderwać, a potem ciężko o niej zapomnieć.

To wciągająca historia trzech kobiet: matki, córki i babci, które pogubiły się w swoich relacjach. Ta z nich, która powinna być babcią, została przybraną matką, wnuczka zaczęła pełnić rolę jej córki, a matka usunęła się w cień. Pytanie tylko, jaki to miało wpływ na życie ich wszystkich? I jak w ogóle do tego doszło?

Helena (matka) od zawsze chciała zostać sławną aktorką. Interesowało ją głównie życie na scenie i kariera. Dlatego, kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży, w pierwszej chwili postanowiła, że nie urodzi tego dziecka, by nie stracić szansy na intratny kontrakt. Do zmiany decyzji namówiła ją dopiero jej matka Róża. Pomimo starań, Helena nigdy jednak nie pokochała swojej córki Glorii.

Wbrew pozorom, nie jest to prosta historia o złej matce, dobrej babci i pogubionej córce, ale raczej przedstawienie dylematów moralnych z wielu stron. Bardzo podobało mi się, że Jolanta Guse położyła nacisk na wielowymiarowość postaci. Helena jest tu nie tylko kobietą, która nie potrafi zaopiekować się dzieckiem, ale i osobą pełną marzeń, która „żyje po swojemu”. Czy można ją winić za depresję poporodową i brak uczuć? Autorka nie daje wyraźnej odpowiedzi na to pytanie i nie staje po niczyjej stronie. Pokazuje za to, że nic nie jest tylko czarne lub białe, a paleta szarości nie ma końca.

„Opowiem o niej” to bardzo emocjonalna książka, napisana w pięknym stylu. Czyta się ją fenomenalnie, a dodatkowym atutem są różne płaszczyzny czasowe (od 1946 do 2009 roku) oraz ciekawe ukazanie również innych problemów bohaterek. Takich jak chociażby: rozstania z ukochanymi, śmierć bliskich, czy wpływ Historii przez duże „H” na życie pojedynczego człowieka.

Jedyną rzeczą, która nie pasuje mi w tej książce jest brak równowagi lub inaczej „zgrzyt kompozycyjny”. Spodziewałam się, że temat relacji trzech kobiet będzie domeną całej powieści, tymczasem od mniej więcej połowy książki opisane jest dorosłe życie Glorii, bez ukazania większego wpływu matki i babci na ukształtowanie się jej charakteru. Więcej dowiadujemy się o jej mężu, dzieciach oraz sytuacji politycznej niż o pokiereszowanej psychice osoby niekochanej przez matkę. Pozostał mi więc niedosyt, bo rozbudowania właśnie tego aspektu spodziewałam się najbardziej.

Ulubione cytaty: 

„(…) nie szukaj księcia z bajki, lecz takiego mężczyzny, przy którym ty poczujesz się jak księżniczka”.

„Nie pomoże blansz i róż, kiedy panna stara już”. 

„Lepiej smakuje własny chleb ze smalcem niż cudzy kawior”.

„Kto zawalczy o siebie, może przegrać, ale ma szansę na wygraną”. 

Tytuł: „Opowiem o niej”
Autor: Jolanta Guse
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 19 stycznia 2016
Ilość stron: 304 
Moja ocena: 8,5/10

34 komentarze:

  1. Oj takie książki o relacjach matki i córki są bardzo ciekawe - czasem działają jako terapia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanowię się jeszcze czy sięgnąć po tę powieść, bo chociaż temat trudnych relacji między bohaterkami bardzo mnie ciekawi, to jednak skupienie się na nowej rodzinie jednej z postaci już nie brzmi tak intrygująco. Przemyślę sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część książki bardzo mi się podobała, ale druga już mniej. Mimo to całość oceniam bardzo pozytywnie i polecam. :-)

      Usuń
  3. Jakiś czas temu czytałam tej autorki ,,Nie zawrócę'', która bardzo przypadła mi do gustu, dlatego będę miała również na uwadze powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna okładka, intrygujący tytuł - od razu przyciągają wzrok. Natomiast Twoja recenzja uświadomiła mi, że to historia zdecydowanie dla mnie♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję, że emocjonalnie by mnie rozwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilami rzeczywiście jest bardzo wzruszająca...

      Usuń
  6. Będę pamiętać o tej powieści... ta okładka... Lubię przeczytać od czasu do czasu jakąś taką emocjonalną powieść :)

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka też zwróciła moją uwagę. Jest klimatyczna i co najważniejsze - niebieska. :-)

      Usuń
  7. Zapowiada się ciekawie. Książki mające traktować o relacjach bohaterów często nie kładą nacisku na niego i chyba ten problem pojawił się tutaj, tak jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo ten nacisk był, ale mniej więcej w połowie miałam wrażenie, że nagle zmienił się temat główny książki. Zamiast o trzech kobietach, czytałam o sytuacji politycznej i relacjach Glorii z mężem. Może gdyby książka była bardziej rozbudowana lub gdyby powstały jej kolejny tomy, nie czułabym niedosytu... Mimo to, tak jak wspomniałam wcześniej, jest to bardzo dobra powieść obyczajowa, którą zdecydowanie polecam. :-)

      Usuń
  8. Ten zgrzyt emocjonalny trochę mnie martwi, choć widzę, że nie miało to aż takiego wpływu na Twoją wysoką ocenę :) Urocze i mądre cytaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie to rozczarowało, ale rzeczywiście nie odebrało pozytywnego wrażenia, jakie wywarła na mnie cała książka. :-)

      Usuń
  9. Na pewno po nią sięgniemy! Czekamy z niecierpliwością! :)

    Pozdrawiamy gorąco i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, ale zapowiada się ciekawie, myślę, że mogłabym się skusić, choć akurat mnie osobiście różne płaszczyzny czasowe nie zachęcają, bo nie przepadam na tego typu zabiegami;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam zarówno Twoją recenzję, jak i komentarze (taki ze mnie łobuziak ;)) i mam mieszane uczucia. Z jednej strony zapowiada się prawdziwa uczta dla emocji, z drugiej takie polityczne wycieczki i olanie wątku relacji między bohaterkami sprawia, że moje chęci sięgnięcia po tę lekturę wycofują się rakiem. Przemyślę jeszcze co z tym fantem zrobić. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak większość książek - i ta nie jest idealna. :-) Czułam się w obowiązku napisać o wszystkich jej wadach i zaletach, jednak mimo wszystko fakt jest taki, że bardzo mi się podobała. Jest napisana zgrabnie, dobrze się ją czyta i porusza ważny temat relacji rodzinnych. Więcej jest więc plusów niż minusów. :-)

      Usuń
  12. Książka wydaje się być świetna, ale to zdecydowanie nie moje klimaty.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że autorka nie pociągnęła do końca wątku relacji między trzema kobietami, bo wydaje mi się, że to jest to, co stanowi główną wartość tej pozycji. Ciekawi mnie ten tytuł, ale trochę obawiam się, że ta druga część by mnie rozczarowała i rzutowała mocno na odbiór całości. Jeszcze się zastanowię nad lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się bardzo interesująca lektura. Będę miała na uwadze. W podobnym klimacie (tak wnioskuję z recenzji) jest książka Małgorzaty Kalicińskiej i Barbary Grabowskiej pod tytułem "Irena", którą gorąco polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie. :-) Dziękuję za polecenie nowego tytułu. Super. :-)

      Usuń
  15. Zazdroszczę, że miałaś okazję przeczytania tej książki przedpremierowo - też tak chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama nie wiem, niby temat trudnych relacji przyciąga mnie do książki, ale z drugiej strony nie jestem pewna czy chcę ją przeczytać. Jeszcze się zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już sama zapowiedź książki mnie zaintrygowała.
    Chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  18. O tej książce nie słyszałam - a szkoda, bo historia wydaje się naprawdę poruszająca i niesztampowa jednocześnie. :) Tymbardziej, że mam teraz ochotę na nieco bardziej ambitne powieści, z wyraźną warstwą psychologiczną. Plus polska autorka - muszę zmotywować się do czytania polskich autorów! :P Podoba mi się okładka. Właściwie nie ma w sobie nic szczególnie nadzwyczajnego, jest raczej delikatna, ale... mhm, ma coś w sobie. :)
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia. ♥
    The-heartlines-books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że książka Ci się spodobała. :-) Pozdrawiam i również życzę miłego dnia. :-)

      Usuń
  19. Chętnie po nią sięgnę. Powinna mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  20. 8,5 to bardzo wysoka ocena,więc z chęcią rozejrzę się za tą pozycją - myślę,że przypadnie mi do gustu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że książka podobała ci się. Ciekawe czy mi też by się spodobała?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Opis książki mnie zaciekawił, więc chyba się skuszę na jej przeczytanie. ;)
    Pozdrawiam. :**

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. A to kolejna pozycja, którą brałam pod uwagę. Niestety nie czuję potrzeby czytania, mimo Twojej pięknej recenzji szczegółowo opisującej, czego mogę się spodziewać. Mam wrażnienie, że to wszystko już gdzieś było, choć mogę się mylić. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cóż, książka wydaje się być interesująca.
    Taka prawdziwa i życiowa.
    Lubię takie powieści, jednak na razie ją sobie odsunę na bok, bo praca, którą odwalam dzień po dniu mnie przeraża.
    Na pewno kiedyś do niej wrócę! :)
    Ciekawa recenzja!
    Pozdrawiam,
    Jak zwykle spóźnialska Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń