niedziela, 13 maja 2018

W cieniu magnolii – Anna Płowiec


Uwielbiam obyczajówki, ale jednocześnie wiem, że naprawdę ciężko trafić na dobrą. W księgarniach stosy książek z tego gatunku kuszą ładnymi okładkami i rekomendacjami gwiazd. Ale jak już zacznie się czytać jakąś powieść, okazuje się wydmuszką. Za pięknym opakowaniem kryje się nieciekawa treść i papierowi bohaterowie.

Ile razy już się tak „nacięłam” – ciężko zliczyć. Dlatego obawiałam się, że z debiutem Anny Płowiec może być podobnie… Tymczasem już po pierwszych kliku zdaniach zostałam mile zaskoczona. To historia, która wciąga natychmiast. I jak czytałam recenzje innych blogerów – nie jestem w tej opinii osamotniona. :-)

Akcja zaczyna się w momencie, kiedy Alicja wraca zmęczona z pracy i odwiedza ją niespodziewany gość, niewidziany od 20 lat Janek. Odżywają wspomnienia z czasów młodości, dzięki którym przenosimy się do klimatycznego Krakowa lat 90. Młoda wówczas studentka Ala przeżywa swoje pierwsze miłości i rozczarowania, które wpłyną na całe jej dalsze życie.

Oczywiście Kraków pokazany jest tu „filmowo”, tak jak np. w „Nie kłam kochanie” z Martą Żmudą Trzebiatowską. Jeśli bohaterka mieszka w kamienicy, to obowiązkowo niedaleko Rynku, na ul. Grodzkiej. Jeśli wychodzi na spacer, to nad Wisłę. Jeśli chce odpocząć, to na pomniku Mickiewicza. A jeśli wybiera się do klubu, to Pod Jaszczurami. Nie ma w tym nic złego, ale to trochę stereotypowe potraktowanie miasta. Każdy, kto mieszka w Krakowie dłużej niż 5 lat, wie, że codzienne życie toczy się nie tylko na Rynku i Plantach, tak jak to pokazują w filmach i książkach.


To jednak drobny szczegół, na który pewnie niewielu czytelników zwróci uwagę. Bo generalnie książka jest bardzo udana, a bohaterowie wyraziści. Nawet gdy nie przypadnie Wam do gustu strachliwa Alicja, to jest jeszcze przesympatyczna Danka, jej najlepsza przyjaciółka, która bierze życie w swoje ręce i rzuca celnymi ripostami prosto z mostu. Podobnie nie da się nie lubić dobrotliwego Janka czy wyrozumiałych matek obu dziewczyn. Nie brakuje też czarnych charakterów…

Ciężko uwierzyć, że „W cieniu magnolii” jest pierwszą książką Anny Płowiec, która jeszcze niedawno pracowała w branży finansowej i – jak sama przyznaje w podziękowaniach – zawiłe ścieżki świata literatury były jej całkiem obce. Pomysł na książkę pojawił się w proroczym śnie – strach pomyśleć, że gdyby nie to zdarzenie, zmarnowałby się prawdziwy talent literacki. Cieszę się, że miałam okazję się z nim zapoznać i zdecydowanie czekam na więcej!

Ulubiony cytat: 

„Dziewczyno, weź w końcu życie w swoje ręce i potrząśnij nim, bo inaczej ono potrząśnie tobą”. 

Tytuł: „W cieniu magnolii” 
Autor: Anna Płowiec 
Wydawnictwo: Między Słowami 
Data wydania: 9 maja 2018 
Liczba stron: 379 
Moja ocena: 9/10

niedziela, 6 maja 2018

Konkurs urodzinowy nr 2

Na otarcie łez po zakończonej majówce mam dla Was nowy urodzinowy konkurs. Można w nim wygrać jedną książkę wybraną z poniższej listy (czytaną tylko raz i zachowaną w bardzo dobrym stanie):
„Ta dziewczyna” Michelle Frances,
„Uczniowie Cobaina” Miroslav Pech,
„Diabeł ubiera się u Prady” Lauren Weisberger.

Wystarczy jedynie zgłosić się w komentarzu poniżej i krótko opisać, dlaczego akurat ta książka powinna trafić do Ciebie. Wygrywa jedna osoba, której komentarz uznam za najbardziej kreatywny/ciekawy.

PS Rozdanie trwa do 16 maja do 23.59. Książkę wyślę na wskazany adres na terenie Polski. Powodzenia :-)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Diabeł ubiera się u Prady – Lauren Weisberger


Pewnie to zabrzmi dziwnie, ale uważam, że są książki, które lepiej się ogląda, niż czyta. I wcale nie mam na myśli albumów podróżniczych. Chodzi raczej o to, że niektóre powieści są gotowymi scenariuszami na filmowe hity, natomiast już jako lektura na relaksujący wieczór – niekoniecznie da się je polecić.

Właśnie tak jest z tytułem „Diabeł ubiera się u Prady”. To, co na ekranie jest atutem, czyli piękne stroje, znane nazwiska oraz pełen blichtru świat, na kartach powieści przemienia się w nużący ciąg literek i niekończących się rozdziałów. Przez tę jednostajną akcję brnęłam równe dwa miesiące…

Przydługie zdania, wyliczenia nazwisk projektantów i miałkie dialogi – to wyróżniki twórczości Lauren Weisberger. Większość tekstu stanowią zbite akapity z małą liczbą dialogów, a trudy życia asystentki demonicznej redaktor naczelnej tracą zupełnie urok bez charyzmatycznej Meryl Streep i zakręconej Anne Hathaway.

W książce główna bohaterka, Andrea, nie przechodzi tak spektakularnej metamorfozy jak na ekranie, bo brakuje zabawnego Nigela, mojej ulubionej filmowej postaci. W sumie pojawia się jakiś redakcyjny kolega – gej zakręcony na punkcie mody – ale gra on marginalną postać i (przyznaję się bez bicia) nie pamiętam jego imienia. Zresztą wiele rzeczy jest inaczej niż w filmie – koleżanka, Lilly, jest alkoholiczką zamiast fotografką, natomiast chłopak Andrei, nie jest kucharzem o imieniu Nate, tylko nauczycielem o imieniu Alex.

Nie wiem, czy znajdzie się ktokolwiek, kto stwierdzi, że w tym przypadku książka jest lepsza od filmu. Szczerze w to wątpię. W skrócie można powiedzieć, że jest to rozbudowane CV przestraszonej asystentki, która nienawidzi swojej szefowej. Czytamy po kolei, co przełożona kazała jej zrobić i gdzie musiała biedna dziewczyna zadzwonić, by dokonać niemożliwego, np. załatwić córkom Mirandy dwie kopie „Harry’ego Pottera” przez ukazaniem się w druku. Absurd goni absurd, a główna bohaterka zgadza się na wszystko niczym niewolnica, mimo że chce uchodzić za aspirującą dziennikarkę.

Z trudem, z myślami, by rzucić książkę w kąt i nie tracić na nią cennych minut swojego życia, jednak dobrnęłam do końca. Udało się! :-) Jednak z solenną obietnicą, że po „Diable…” i równie nieudanej „Grze singli” tejże autorki, nigdy już więcej nie sięgnę po jej twórczość. Uważam, że Lauren Weisberger ma świetne zadatki na scenarzystkę, natomiast pisarką – mimo osiągniętej za sprawą ekranizacji jej powieści sławy – jest niestety bardzo przeciętną. 

Tytuł: „Diabeł ubiera się u Prady”
Autor: Lauren Weisberger 
Tłumaczenie: Hanna Szajowska 
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 1 marca 2018 
Liczba stron: 480 
Moja ocena: 4/10

czwartek, 12 kwietnia 2018

Konkurs urodzinowy nr 1


Choć ciężko mi w to uwierzyć, za miesiąc minie już 3 lata (!) odkąd prowadzę bloga. Szok. Z tej okazji przygotowałam dla Was tradycyjny konkurs, a właściwie trzy konkursy. Na początek do wygrania jest książka pt. „Alice i Oliver” Charlesa Bocka – czytana przeze mnie raz i zachowana w doskonałym stanie. Aby wziąć udział w zabawie, wystarczy: 

1. Być fanem Niebieskiej zakładki na blogu, Facebooku lub Instagramie. 
2. Wyrazić chęć wzięcia udziału w konkursie w komentarzu pod postem (do 15 maja do godziny 23.59). 
3. Posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski (będę prosić wybraną osobę o jego podanie mailowo, już po ogłoszeniu wyników). 

Zwycięzca zostanie wybrany drogą losowania. Powodzenia! :-)

środa, 28 marca 2018

Stosik kwietniowy


W kwietniu zabieram się za same wiosenne książki: trzy nowości, pierwszą część znanej polskiej sagi i zbiór felietonów Reginy Brett. Nawet nie wiem, od której zacząć. Czytaliście coś i możecie polecić? :-) 

„Zaplątana miłość. Stacja Jagodno” – Karolina Wilczyńska 

Opis: Tamara – 40-letnia rozwódka i specjalistka od PR-u dostaje polecenie zorganizowania kampanii wyborczej kandydatowi na wójta gminy Jagodno. Podczas spotkania przedwyborczego jeden z oponentów zarzuca Tamarze, że promuje politykę prospołeczną, a sama zaniedbuje rodzinę. Czy tak rzeczywiście jest? Jak córka Tamary, Marysia, poradzi sobie w nowej szkole? Czy nowy partner Tamary okaże się tym jedynym? Kim jest tajemnicza babcia Róża? 

Dlaczego czytam: Ta książka przewijała mi się przed oczami od dawna, więc kiedy dostałam ją na tegoroczne Walentynki, bardzo się ucieszyłam. Jeśli okaże się tak fascynująca jak myślę, czeka mnie aż 6 tomów przygód bohaterów z Jagodna :-) 

„Bóg nigdy nie mruga” – Regina Brett 

Opis: Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze, przywołuje ważne postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur, przypomina o sile psalmów i prostych sentencji. Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów. 

Dlaczego czytam: Podobnie jak „Zaplątaną miłość”, i tę książkę dostałam na Walentynki. O Brett słyszałam od lat same dobre rzeczy. Podobno w swoich felietonach uczy, jak żyć i skupiać się na tym, co najważniejsze. Ciekawe, czy jej nauki mnie przekonają, ale jestem niemal pewna, że tak. 

„Patrioci” – Sana Krasikov 

Opis: W latach 30. XX w. młoda Amerykanka Florence opuszcza Brooklyn dla – jak jej się wydaje – ciepłej posady w Moskwie, obietnicy miłości i niezależności. Po przyjeździe do ZSRR szybko wpada w pułapkę systemu, z której nie ma ucieczki. Po latach jej syn Julian emigruje do Stanów Zjednoczonych, ale jego praca w przemyśle naftowym łączy się z częstymi wizytami w Moskwie. Kiedy odtajnione zostają akta KGB dotyczące jego matki, Julian postanawia zgłębić rodzinną historię, a przy okazji nakłonić swego syna Lenny’ego do powrotu do domu.

Dlaczego czytam: Ta monumentalna powieść jest obecnie tak reklamowana jak swego czasu „Niksy” lub „Małe życie”. Tej pierwszej nie miałam okazji przeczytać, a na PR drugiej się nabrałam, co poskutkowało gorzkim rozczarowaniem. Zobaczymy, jak będzie tym razem. 

„Diabeł ubiera się u Prady” – Lauren Weisberger 

Opis: Andrea Sachs, dziewczyna z małego miasteczka, poszukuje w Nowym Jorku pracy w branży dziennikarskiej. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki wpływowej redaktor naczelnej jednego z najbardziej prestiżowych pism zajmujących się modą. Szybko przekonuje się, że jej przełożona to klasyczny szef z piekła rodem. Andrea żyje w straszliwym stresie, wiedząc, że jeśli przetrwa rok, zostanie zaprotegowana do pracy w dowolnie wybranej gazecie. 

Dlaczego czytam: Nowe wydania powieści Lauren Weisberger tak kusiły mnie okładkami, że od razu zamówiłam dwie. „Grę singli” wspominam bardzo źle, ale może osławiony debiut „Diabeł ubiera się u Prady” sprawi, że pisarka zrehabilituje się w moich oczach :-)

„Alice i Oliver” – Charles Bock 

Opis: Alice ma w sobie moc: jest pełna pasji, niezależna, bystra i śliczna. Przyciąga uwagę wszędzie, gdzie tylko się pojawi, nawet w gwarnym Nowym Jorku lat 90. – i jest tym zachwycona. Żyje bardzo intensywnie, tym trudniej uwierzyć, kiedy poznaje lekarską diagnozę swego stanu... Tak pełna energii osoba nie może przecież po prostu zniknąć. Razem z ukochanym Oliverem zaczyna walczyć z chorobą, stawiając czoła meandrom systemu opieki zdrowotnej, intencjom bliskich i stresowi. 

Dlaczego czytam: Uwielbiam wzruszające historie, a na taką „Alice i Oliver” się zapowiadała. Niestety, po przeczytaniu pierwszych stron, mocno zastanawiam się, czy uda mi się dobrnąć do końca. Dam jej jednak jeszcze szansę i dopiero potem napiszę pełną recenzję.  
 
 

czwartek, 22 marca 2018

Gra singli – Lauren Weisberger


Są tacy pisarze, którzy przez całą karierę „jadą” na jednej książce. Swego czasu magicznym bestsellerem wbili się idealnie w nastroje i oczekiwania społeczne, zdobywając międzynarodową sławę. Co jest kolejnym krokiem po tak wielkim sukcesie? Stworzenie nowego hitu (co niestety zdarza się dość rzadko) lub odcinanie kuponów od swojego osiągnięcia. Nie znam jeszcze dobrze twórczości Lauren Weisberger, ale coś mi mówi, że należy ona do tego typu autorów i jeszcze długo będzie odgrzewała kotlet pod tytułem „Diabeł ubiera się u Prady”.

Skąd te przypuszczenia? Zacznijmy od okładki – niemal każda kolejna książka Lauren nawiązuje graficznie (i to nie tylko w polskich wydaniach) do jej najbardziej znanej powieści. Tak abyśmy mieli 100% pewności, że to coś związanego z „Diabłem…”. Pierwszy haczyk na czytelników już więc mamy.

Kolejny zarzuca sama autorka, operując do bólu znanymi schematami. Nawet w „Grze singli”, pozornie odbiegającej tematycznie od historii jędzowatej redaktor naczelnej, Mirandy Priestly, znów spotykamy demonicznego szefa i kobietę, która jest nim zafascynowana, a potem stara się uwolnić z jego szpon.


Schematyczność i triki mające przyciągnąć naiwnych czytelników to jedna strona medalu. Czym innym jest po prostu kiepska fabuła. Ani emocjonująca, ani ciekawa. Rzekłabym – miałka, choć nie zdziwię się, jeśli wkrótce zobaczę „Grę singli” w zapowiedziach kinowych. Jako fascynującej lektury na wciąż zimne wieczory jednak nie polecam.

Chyba że jesteście wielkimi fanami tenisa i fascynuje Was oglądanie transmisji z Wimbledonu. Bo do tego sprowadza się ta książka: do szczegółowych opisów forhendów, bekhendów, serwisów i gemów. Tego po prostu nie da się czytać…

Na plus zaliczyłabym jedynie rozrysowanie zawiłej sytuacji zawodniczek w świecie tenisa. Ich niezdrową rywalizację, odizolowanie od przyjaciół, życie na walizkach, robienie kariery kosztem założenia rodziny i zmaganie się z dyskryminacją kobiet. Czy jednak niecodzienna rzeczywistość tenisistek jak na pewno wystarczającym powodem na poświęcenie czasu ponad 400-stonicowej nużącej książce? Wątpię.  

Tytuł: „Gra singli”
Autor: Lauren Weisberger 
Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc 
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: 28 lutego 2018 
Liczba stron: 448 
Moja ocena: 4/10

wtorek, 13 marca 2018

Zapowiedzi książkowe – marzec 2018


Dawno nie było na blogu postu o książkowych premierach. W tym miesiącu nadrabiam zaległości, prezentując Wam siedem najciekawszych, moim zdaniem, zapowiedzi marca i jedną, która premierę będzie miała dopiero w kwietniu. Szczególnie czekam na „180 sekund” i „Testament”, a Wy?

„Z nienawiści do kobiet” – Justyna Kopińska
Książka najczęściej nagradzanej dziennikarki. Zbiór reportaży to historie o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. Książkę otwiera opowieść syna o Violetcie Villas, artystce, która odniosła ogromny sukces, była podziwiana przez miliony, a zmarła w samotności. Tekst „Ksiądz pedofil odprawia dalej” to szokująca historia dziewczynki podstępem wywiezionej od rodziców i gwałconej przez księdza, a reportaż „Z nienawiści do kobiet” pokazuje, jak wojsko zamiata pod dywan molestowanie seksualne kobiet. Z twórczości Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy.
Wydawnictwo Świat Książki, premiera: 8 marca

„A gdyby tak...” – Sylwia Trojanowska
Czy może nas zaskoczyć nasza własna przeszłość? To miała być kolejna nudna konferencja szkoleniowa. Gdy do sali wykładowej wchodzi Aleksander, Zuzanna nie może uwierzyć, że to ten mężczyzna, który na studiach złamał jej serce. Dzisiaj oboje mają po czterdzieści lat, a za sobą nieudane małżeństwa. A gdyby tak dać swoim uczuciom jeszcze jedną szansę? Kiedy wydaje się, że najtrudniejsze chwile to już przeszłość, dramatyczna wiadomość zmienia wszystko. Co wybierze Zuzanna, gdy pozna prawdę? Takie historie nie zdarzają się często, a niektóre decyzje łatwo oceniać… Dopóki nie padnie pytanie: a gdyby chodziło o nas?
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 14 marca

„Testament” – Remigiusz Mróz
Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo. Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego.
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 14 marca

„To jedno spojrzenie” – Dorota Milli
Rozalia Lis sądziła, że dokładnie wie, co będzie robić w życiu. Czasem jednak okazuje się, że jedno marzenie zastępuje drugie, powodując niemałe zamieszanie… Zostawia za sobą rodzinne Dźwirzyno, wyjeżdża do Warszawy i z determinacją zabiera się do realizacji swojego nowego pomysłu na życie – otwiera Salonik Spojrzeń. Wtedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, z pozoru tak od niej inny, jak ogień różni się od wody. Podczas gdy Warszawę pochłania wiosna, rozbrzmiewająca śpiewem ptaków spragnionych słońca i szumem drzew, kołysanych lekkim wiatrem, Rozalia i Drogomir będą musieli zmierzyć się z przeciwnościami złośliwego losu.
Wydawnictwo Filia, premiera: 14 marca

„Zemsta i przebaczenie. Dolina spokoju” – Joanna Jax
Ostatni tom sagi „Zemsta i przebaczenie”. Bohaterowie próbują odpowiedzieć sobie na pytania, co jest w życiu najważniejsze i czym dla nich jest prawdziwe szczęście. Niektórym z nich przyjdzie zapłacić za to najwyższą cenę, a tkwiące w ludzkich duszach demony kolejny raz dadzą o sobie znać. Inni po wielu życiowych dramatach odnajdą spokój i swoje miejsce na ziemi. Dla kogo los okaże się łaskawy, a kogo nie oszczędzi? Jak wiele determinacji musi mieć w sobie człowiek, by poświęcić tak wiele dla miłości? Czym jest prawdziwa przyjaźń w egoistycznym, brutalnym świecie? Co zwycięży – zemsta czy przebaczenie?
Wydawnictwo Videograf, premiera: 14 marca

„180 sekund” – Jessica Park
Allison Dennis przeszła przez tak wiele rodzin zastępczych, że nauczyła się do nikogo nie przyzwyczajać. Adoptowana w wieku szesnastu lat nie wierzy w trwałość związków między ludźmi, jednak na trzecim roku college’u odkrywa, że nie może się wiecznie ukrywać. Pewnego dnia Allison zostaje wplątana w jeden z uczelnianych eksperymentów. Nagle na oczach gapiów musi spędzić sto osiemdziesiąt sekund z chłopakiem, którego nigdy wcześniej nie widziała. Wynik doświadczenia zaskakuje zarówno ją, jak i Esbena Baylora. Moc eksperymentu niespodziewanie przytłacza i jednocześnie elektryzuje dwoje nieznajomych.
Wydawnictwo Filia, premiera: 21 marca

„Delikwentki” – James Patterson
Abbie i jej trzy najlepsze przyjaciółki opuszczając pokład helikoptera, wkroczyły do najbardziej luksusowego hotelu, w jakim kiedykolwiek miały okazję nocować. Z okien ich luksusowego apartamentu widać zachwycające Monte Carlo. Nic więc dziwnego, że z miejsca zakochują się w słońcu, basenie i wykwintnym menu hotelowej restauracji. Przez cztery cudowne dni mogą żyć życiem kogoś innego. Zatłoczone nocne kluby, w których zabawa nigdy się nie kończy, oraz największe na świecie kasyna to mekka dla wszystkich pragnących zaszaleć. Abbie trafia do raju, który oferuje jej najlepszą rozrywkę. Gdy nazajutrz o poranku kobieta budzi się na jachcie otoczonym przez policję, wie, że stało się coś strasznego.
Wydawnictwo Albatros, premiera: 28 marca

„Emigrantki” – Janice Y. K. Lee
Trzy Amerykanki mieszkają z dala od ojczyzny w wielokulturowym Hongkongu. Ich rzeczywistość najlepiej opisują słowa – emigracja, wyobcowanie, samotność. Z pozoru niczym nie związane, obce sobie osoby złączy splot nieprzewidzianych zdarzeń. Mercy skończyła niedawno studia na uniwersytecie i szuka pomysłu na życie. Hilary żyje w dobrobycie, zajmuje się domem, lecz wszystkie jej myśli pochłania pragnienie dziecka, które może ocalić rozpadające się małżeństwo. Z kolei Margaret, do niedawna szczęśliwa matka trójki dzieci, próbuje pogodzić się z niewyobrażalną stratą. Każda z kobiet walczy z własnymi demonami, a ich spotkanie odmieni wszystko.
Wydawnictwo Literackie, premiera: 18 kwietnia