piątek, 1 stycznia 2016

Dziedzictwo - Krystyna Januszewska


„Istniejemy dotąd, dokąd sięga pamięć tych, którzy nas wspominają” – cytat, który pojawia się w „Dziedzictwie” Krystyny Januszewskiej, idealnie odzwierciedla sens tej rodzinnej sagi. Autorka przenosi nas w pełną refleksji podróż w czasie do początków XX wieku, do młodości swojego dziadka Jana Kuśmierczyka.

Jan nigdy nie był zwyczajny i nigdy do końca nie pasował do małego Krasocina. Zawsze coś ciągnęło go w wielki świat, ku poznawaniu nieznanego. A jednocześnie kochał swoją wieś i nie wyobrażał sobie opuszczenia ojcowizny. Jaki scenariusz napisało dla niego życie? Czy odnalazł swoje miejsce na ziemi? - zaskakujące zwroty jego losów śledzimy przez całą książkę.

Akcja „Dziedzictwa” dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych: w 2006 roku, kiedy autorka próbuje rozwikłać pewną tajemnicę sprzed lat oraz od 1906 roku, kiedy jej dziadek staje na progu dorosłości i trudnych wyborów. Początkowo trochę przeszkadzało mi, że obie płaszczyzny niewiele łączy, potem jednak okazało się, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłam przypuszczać.

Zdecydowanie bardziej zajmujące wydarzenia mają miejsce w przeszłości. Januszewska ciekawie obrazuje realia życia Jana, jego rodziny i sąsiadów na wsi przed I wojną światową. Wstawanie niemal w nocy, całodzienne wykonywanie mozolnej, ciężkiej pracy w polu oraz brak dostępu do opieki lekarskiej, skutkowały wówczas wieloma chorobami i zgonami. Aby dostać się do najbliższego lekarza z chorym dzieckiem, Jan wraz z żoną musieli przejść… 35 kilometrów.

Podróż do przeszłości Januszewskiej jest pełna sentymentu, melancholii i szacunku do przodków. Autorka pokazuje, że mimo trudnych warunków życia, ludzie z początku XX wieku byli pracowici, pomysłowi i wiele rzeczy potrafili sobie wytłumaczyć tzw. ludową mądrością. Tym samym siłą tej książki jest wiele trafnych sentencji, wypowiadanych m.in. przez boleśnie doświadczoną przez życie matkę Jana.

Jeśli lubicie czytać książki o powrotach do korzeni, dawnych czasach i minionych pokoleniach, to zdecydowanie polecam. Mimo że nie czytało mi się tej książki szybko, łatwo i przyjemnie, to doceniam jej głębię oraz odmalowanie realistycznego obrazu polskiej wsi. Tam, wśród jednoizbowych domów, żyznych pól i zielonych łąk, czas płynął zupełnie inaczej. Poza tym "Dziedzictwo" jest naprawdę cenną lekcją historii, przedstawioną nietypowo, bo na przykładzie zwykłych-niezwykłych ludzi.


Ulubione cytaty: 

„Póki się nie widzi, żyć łatwiej, codzienność zabiera czas i pochłania myśli. Żeby zatęsknić, trzeba znowu zobaczyć”.

„Bóg odbiera i Bóg daje, często w momencie, w którym już nie ma nadziei”. 

„W pośpiechu nic się mądrego nie rodzi”.

„Wszędzie tak samo źle i tak samo dobrze. Zależy od człowieka. Kto chce się pławić w nieszczęściu, zawsze będzie płakał. Nawet gdy żyje w dostatku i wszyscy w domu zdrowi. A kto ma umysł otwarty, ten żyje i nie narzeka”. 

„Człowiek bez planu staje się martwy za życia”.

„(…) szczęście to kaprys losu. Pojawia się tylko na chwilę, jakby je ktoś nagle obudził łagodnym dotykiem, zapachem, promieniem wstającego słońca. Wychyla się z kryjówki i trwa tylko chwilę. Kiedy znów znika, to zwykle na dłużej”. 

„Ciężka praca to stary sposób, żeby oszukać duszę”.

„Szczęście samo nie przyjdzie, jeśli człowiek na własny rachunek nie dokona wyboru”. 

„Lepiej wspominać, niż się martwić”.

„(…) życie zmienia ludzkie plany”. 

Tytuł: „Dziedzictwo”
Autor: Krystyna Januszewska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 17 listopada 2015
Ilość stron: 592 
Moja ocena: 7,5/10

31 komentarzy:

  1. Ja w styczniu mam zamiar przeczytać choć dwie pozycje z różnych sag rodzinnych :) Dlatego też nie ukrywam,że będę miała na uwadze ową pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci jeszcze "Stulecie Winnych". To była najlepsza saga rodzinna, jaką przeczytałam w 2015 roku. :-)

      Usuń
  2. Podobają mi się cytaty - muszę poszukac tej ksiązki. Chetnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak nie dla mnie, ale cytaty są świetne, zwłaszcza ten o ciężkiej pracy ;). Kochana, życzę Ci wszystkiego najwspanialszego w tym Nowym Roku! ;))

    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty to chyba największy plus tej książki. Nawzajem, wszystkiego najcudowniejszego. :-)

      Usuń
  4. Uwielbiam tego typu książki więc na pewno zapamiętam ten tytuł. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię własnie tematy tego typu: pokolenie, dawna rodzina. Książkę od dawna mam w planach i chyba będzie to dobry wybór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz sagi rodzinne, to "Dziedzictwo" faktycznie może Ci się spodobać. :-)

      Usuń
  6. Wiem,że ta książka długo powstawała i domyślam się ile musiała kosztować. To będzie jedna z pierwszych książek, które muszą się znaleźć w tym roku na mojej półce...

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością sięgnę po tę pozycję.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że recenzja jest świetna to chyba nie przekonałam się do tej książki. Nie lubie książek które zostały napisane przez polskich autorów a temat mnie nie zachęcił.;/


    Zapraszam do siebie.
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybacz, że spamuję, ale otagowałam Cię w LBA na moim blogu
    http://dywagacjenadherbata.blogspot.com/2016/01/lba.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dużo czytasz rodzinnych sag, zawsze wczytuję się w ich recenzje niestety nie umiem się przekonać do tego gatunku literatury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak kiedyś uda mi się Cię przekonać. :-)

      Usuń
  11. Niezbyt często czytam sagi rodzinne, ale kiedy już się za jakąś wezmę, to zazwyczaj jestem zadowolona z lektury, więc postaram się pamiętać również o tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja recenzja brzmi bardzo zachęcająco. Rzadko sięgam po tego typu książki, ale myślę, że czasem warto. Można przy nich cofnąć się w czasie, popaść w chwilę refleksji.
    http://zadumam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka nie w moim stylu, więc raczej się nie skuszę, choć cytaty bardzo mi się podobają;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanowię się nad tą książką, a na razie mam inne zobowiązania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka śliczna i klimatyczna okładka. Fabuła jak najbardziej do mnie trafia, więc z chęcią przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak jak czytałam o tej książce to z jednej strony ma ona w sobie to, co lubię - połączenie przeszłości i teraźniejszości, które gdzieś się w trakcie czytania zaczynają splatać, ale z drugiej strony nie pojawiła się we mnie nieokiełznana chęć lektury ;)

    PS Narobiłaś mi ochoty na coś słodkiego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne masz wrażenia Kasiu, bo jest to książka dobra, ale raczej nie wybitna. Myślę, że nie pozostanie na długo w mojej pamięci, w odmienności od np. "Pokoleń" Katarzyny Drogiej, które są w podobnym klimacie i które totalnie skradły moje serce. :-) PS. Smacznego. :-)

      Usuń
  17. Bardzo podobają mi się cytaty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sagi rodzinne to coś po co bardzo rzadko sięgam. Po prostu nie mam ochoty zaczynać kolejnych serii, bo już tyle zaczęłam, że trochę zaczynam się gubić i muszę sobie przypominać żeby nie zapomnieć, co muszę dokończyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku mamy do czynienia tylko z jednym tomem, a "Dziedzictwo" jest określane sagą rodzinną tylko dlatego, że mówi o wielu pokoleniach. :-)

      Usuń
  19. Wow ile fajnych cytatów!
    Pozycja wydaje się całkiem, całkiem, choć nie należy do moich ulubionych gatunków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeżeli chodzi o sagi to w pierwszej kolejności muszę przeczytać polecane przez Ciebie Asiu "Stulecie Winnych" i mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w tym roku, jak już wspominałam w poprzednim komentarzu, mam tak wiele zaległości, czeka na mnie tyle pięknych książek, a ja ciągle nie znajduję czasu na ich lekturę ;)) Moim marzeniem jest, aby doba wydłużyła się o dodatkowe 10 godzin na samo czytanie ;))
    Bardzo ładnie opisałaś tę sagę, lubię takie powroty do okresu sprzed I wojny światowej, rzeczywiście wtedy życie wyglądało zupełnie inaczej... może kiedyś uda mi się przeczytać tę książkę :)
    PS. Zdjęcia niezwykle urocze, już na fb przyciągnęły moją uwagę, brak mi słów, aby wyrazić mój zachwyt :) Brawo! A ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie... No i ten Twój piękny biały czytnik, uwielbiam biały kolor... :) Daj znać, czy jesteś z niego zadowolona, pomału rozważam taki zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mamy identycznie z tymi zaległymi stosikami. :-) Wciąż mam wiele książek na półce, które chciałabym przeczytać, ale pojawiają się kolejne i kolejne... Także ja też jestem jak najbardziej za wydłużeniem doby. :-) PS. Dziękuję Aguś. :-) Co do czytnika - bardzo polecam. Jest to jeden z bardziej przydatnych prezentów, jakie kiedykolwiek dostałam. Używam go teraz non stop. Przydaje się szczególnie w podróżach. :-)

      Usuń
  21. Fantastyczne zdjęcie i bardzo sugestywna okładka. Raczej nie będę miała okazji zmieścić jeszcze tej książki w moich najbliższych planach czytelniczych, ale przyjemnie zahaczyć oko i poczytać o historii:)

    OdpowiedzUsuń