niedziela, 9 sierpnia 2015

Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli - Ałbena Grabowska


To już ostatnie spotkanie w Winnymi. Trzeci tom sagi zamyka historię rodziny po 100 latach od narodzin Ani i Mani. Trochę szkoda, bo będę tęsknić za niektórymi bohaterami. Niestety, o ile pierwsze dwie części sagi bardzo mi się podobały, o tyle trzecia okazała się najmniej ekscytująca.  

Po pierwsze ród Winnych się rozrasta. Rodzą się nowi bohaterowie lub powracają po latach starzy. Chwilami gubiłam się w tym natłoku nie tylko ja sama, ale i… autorka książki. Na przykład na stronie 13 Kasia (córka Mani) opowiada lekarzowi, jak jej babcia i babunia urodziły się w różnych dniach, mimo że są bliźniaczkami. Tymczasem, chodziło jej o… swoją matkę Manię i ciocię Anię. Innym razem autorka pisała o charakterystycznym znamieniu w kształcie serca na ramieniu Julii (strona 41), by już dziesięć stron później wspomnieć o tym samym znamieniu, tylko że na skroni. :-)  

Po drugie, nadmierną ilość postaci i wątków powoduje „nierówność” akcji. Jedne wydarzenia rozciągnięte są w czasie zajmując kilkanaście stron, za to inne potraktowane są po macoszemu i opisane pobieżnie, bez dbałości o istotne szczegóły. Jak tylko wciągałam się w daną historię, była ona urywana i autorka przechodziła do następnej.

Po trzecie (ale to już moje całkiem subiektywne odczucie), zupełnie nie interesował mnie wątek księdza Ignacego, nadmiernie rozbudowany kosztem innych, ciekawszych historii (np. Jaśka ze Stanów). Nie lubiłam też Ewy, która okazała wielką niewdzięczność względem jej kochającej przybranej matki Ani.


Mimo tych nieścisłości i niuansów trzeciej części, wciąż uważam, że sagę „Stulecie Winnych” jako całość warto przeczytać. Ałbena Grabowska jest autorką, którą warto znać, a jej twórczość to nie tylko historia rodziny, ale i historia Polski w ogóle.

Od I i II wojny światowej, przez kolorowe lata 70., po współczesność. Mnie, oprócz przemian społecznych i politycznych, najbardziej ciekawiły lata 80. Z przyjemnością wspominałam swoje własne dzieciństwo, czytając, jak Julia i Urszula oglądają „Dynastię” i „Koło fortuny” lub jak ekscytują się pierwszymi reklamami w telewizji i robieniem zakupów w Pewexie. :-)

Odkładam przeczytane „Stulecie Winnych” z sentymentem i poczuciem dobrze spędzonego czasu. Teraz czekam na kolejną, równie dobrą polską sagę. 

Tytuł: „Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli 
Autor: Ałbena Grabowska  
Wydawnictwo: Zwierciadło  
Data wydania: 22 kwietnia 2015  
Ilość stron: 322 
Moja ocena: 7/10

46 komentarzy:

  1. Nie lubię książek, w których można wyłapać takie niedoskonałości :/
    Jednak po poprzednie części, chyba warto sięgnąć :)

    Pozdrawiam :)
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ogromnie ciekawa tej serii i nie mogę się doczekać kiedy trafi w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie ta saga bardzo interesuje :) W sumie nie spotkałam się z tym, żeby trzecia część danej serii była lepsza od poprzednich ;) Widzę, że czytasz "Motyla". Jak Ci się podoba? Ja właśnie wczoraj skończyłam :)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kończę "Motyla". Bardzo mi się podoba. Zarówno książka, jak i ekranizacja "Still Alice" są godne uwagi. Choroba Alzheimera jest tu opisana bardzo rzeczowo, bez koloryzowania, ale i bez nadmiernego sentymentalizmu czy użalania się nad bohaterką. Wiele się dowiedziałam nowego o chorobie i jej przebiegu. A jakie są Twoje wrażenia?:-)

      Usuń
  4. Nie czytałam i póki co nie mam ochoty. Pięknie pokazałaś książkę, wspaniałe tło do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Poszukiwałam tła w kolorze książki. :-)

      Usuń
  5. Mam w planach sagę, więc cieszę się, że Tobie się podobała (choć już nie to, że ostatnia część była najgorsza). Dziwne, że autorka sama gubiła się w niektórych rzeczach. A zdjęcia śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej serii... I sama nie wiem co myśleć, jednak na obecną chwilę chyba i tak odłożę ją sobie na później. :)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co nieco słyszałam o tej serii i chyba muszę w końcu przeczytać pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te błędy w książce, o których wspomniałaś, są bardzo niepokojące. To raczej niedopuszczalne, nawet jeżeli mówimy o trylogii. Eh, szkoda, że tak to właśnie jest z seriami, mamy nadzieję, że powrócimy do ulubionych bohaterów w jeszcze lepszej odsłonie, a tu często figa z makiem. :)
    http://zadumam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, często tak jest z trylogiami. Zazwyczaj kolejne części są dużo gorsze od pierwszej... A szkoda.

      Usuń
  9. Chcę zaraz całą trylogię!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem kolejne serie pisane są już od niechcenia i bez pomysłu. Ale warto samemu to sprawdzić bo jest to ciekawa seria. Pozdrawiam.
    www.czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze dwie części były naprawdę OK, ale trzecia nieco odstaje od nich pod względem nieścisłości, o których pisałam i z powodu natłoku bohaterów. Każdy mógłby się w tym tłumie pogubić. :-)

      Usuń
  11. Nie, niestety książka zdecydowanie nie dla mnie :( wgl nie przekonuje mnie autorka

    OdpowiedzUsuń
  12. Saga przede mną ciągle i już nie mogę się jej doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjne zdjęcia!! Natomiast co do książki, trochę nie mój typ. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia! Książkę mam w planach na najbliższy czas, choć wiem, że i tak pewnie to nie wypali :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, robiłam je w ogrodzie botanicznym. :-) Jeśli chodzi o plany książkowe, nie przejmuj się. Ja też zazwyczaj czytam zupełnie coś innego niż sobie zaplanowałam.:-)

      Usuń
  15. Ja żałuję, że całą sagę mam już za sobą. Zżyłam się z całą rodziną Winnych.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia! A o sadze słyszałam, tylko kiedy się za nią wziąć...;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają. :-) A czasu faktycznie mało, za mało... pozdrawiam :-)

      Usuń
  17. Niesamowite zdjęcia!
    Co do książki nie wiem czy przeczytam. Najpierw muszę przeczytać dwa pierwsze tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli spodoba Ci się pierwszy tom, z ciekawością przeczytasz kolejne. Ja z uwagi na to, że bardzo podobały mi się pierwsze dwie części, wybaczam autorce tę trzecią, gorszą. Generalnie jako sagę "Stulecie Winnych" bardzo polecam. Dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  18. Jestem bardzo wrażliwa na takie niezgodności wiec będą mi one na pewno przeszkadzać.
    Ale jeśli jest rozciągnięta saga na sto lat, to chętnie przeczytam. Wojny, komunizm no i zabory. Może to być ciekawe tło historyczne

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta seria nadal na mnie czeka, bardzo chcę ja przeczytać, jak wszystkie inne książki, które ciągle do mnie przybywają :) Mam nadzieję, że uda mi się już w najbliższym czasie sięgnąć po Stulecie winnych :) Szkoda, że ostatni tom wypadł najsłabiej, ale i tak przeczytam :)
    Nie muszę chyba dodawać, że zdjęcia są czarujące... mój tato ma oczko wodne, a w nim piękne lilie i kolorowe rybki, aż miło popatrzeć, tak jak i na Twoje fotografie :)
    Pozdrawiam ciepło i życzę zaczytanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sobie przypominam, że chyba kiedyś wspominałaś, że masz tę serię na półce, ale ciężko Ci się za nią zabrać. Dobrze pamiętam? :-) Rozumiem to, bo sama mam kilka lub kilkanaście książek, które czekają na przeczytanie już od dawna. Dziękuję, że zwróciłaś uwagę na zdjęcia. :-) Pamiętam też Twoje śliczne fotografie z oczkiem wodnym.:-) Niestety, nie robiłam ich u siebie przed domem, ale w ogrodzie botanicznym. :-) pozdrawiam i też życzę zaczytanego, owocnego tygodnia :-)))

      Usuń
  20. Jeszcze nie zaczęłam czytać tej sagi, więc wszystkie emocje z nią związane przed mną:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej sagi, a skoro warto ją przeczytać to będę musiała kiedyś po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. I kolejne piękne zdjęcie - miło popatrzeć na Twoje kompozycje :)

    Z Twoją recenzją zgadzam się na sto procent. Pisałam o Jeremim ( może coś pokręciłam z imionami, miałam na myśli członka mafii ), jego historia zajmowała sporą część książki i nagle ten bohater znika, a ja miałam nadzieję na rozwinięcie wątku miłosnego :)
    Miałam też refleksje, że te współczesne czasy takie przygnębiające, sprytni się bogacą, wszyscy gdzieś pędzą, anoreksja, alkoholizm, mafia, tablety ... jednak ten cudny obraz wsi z pierwszego tomu bardziej do mnie przemawia :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak!!! Rzeczywiście Jeremy to też mafiozo. Dziękuję, że mi przypomniałaś, bo bym się męczyła. :-) Fajnie, że się zgadzasz z moją opinią.:-) Zdecydowanie obraz polskiej wsi z pierwszego tomu był lepszy niż współczesny świat trzeciej części...

      Usuń
    2. Jeremy zapadł mi w pamięć przez to, że tak bardzo mnie denerwował :) Byłam w szoku, że mylą mi się wszystkie bliźniaczki to były w końcu główne bohaterki każdej części. Ewa też mnie zawiodła, wolałabym żeby szukała swoich przodków. Wszystkie wady i zastrzeżenia nie zmienią tego, że Winnych czyta się świetnie :)

      Usuń
    3. To prawda - Winnych czyta się rewelacyjnie. :-)

      Usuń
  23. Ciekawy blog, zapraszam do siebie. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy blog. Książki jak na razie nie przeczytam.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czytałam tej serii i szczerze mówiąc pierwszy raz o niej słyszę, ale z tego co piszesz, wydaje się całkiem ciekawa, więc postaram się przeczytać pierwszą część;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta seria jeszcze przede mną. Ale póki co mam co czytać, więc raczej nie prędko sięgnę po "Stulecie Winnych".

    OdpowiedzUsuń
  27. Siostra czytała tę sagę i była bardzo zadowolona z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja znajoma bardzo sobie chwali tę sagę, więc muszę i ja kiedyś z czystej ciekawości się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiele osób chwali te serię. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mogę sie do niej przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować i samemu się przekonać. Ja nie żałuję :-)

      Usuń
  30. U mnie czeka dopiero w kolejce. Na razie jestem po lekturze I tomu i przymierzam się do tomu nr II.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ogromnie żałuję, że nie mam czasu, by zagłębić się w lekturze II i III tomu, niestety z uwagi na zobowiązania wobec wydawców muszę te powieści odłożyć na czas "nieznany". Jednak mimo wszystko wiem, że to będzie czekanie pełne ekscytacji ;)
    Serdecznie polecam Ci "Coraz mniej olśnień" pani Ałbeny - to świetna, choć gorzka to powieść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajdziesz chwilkę, to sięgnij po "Stulecie Winnych", bo warto. Teraz szukam kolejnej sagi, która równie mocno by mi się spodobała. A "Coraz mniej olśnień" też mam oczywiście w planach. :-)

      Usuń