środa, 10 czerwca 2015

Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta - Claire North


Od rozczarowania do zachwytu. Oto moje wrażenia podczas czytania tej książki. 

Zacznę od rozczarowania. „Pierwszych piętnaście żywotów…” to opowieść o podróżach w czasie. Byłam przyzwyczajona, że w książkach i filmach z tym motywem, przedstawiana jest tzw. układanka. W zależności od tego, co główny bohater robi, elementy układanki (jaką jest jego życie) rozsypują się i układają na nowo. Tak było w „Efekcie motyla”, „Powrocie do przyszłości” i w „Jej wszystkich życiach”. Decyzje bohaterów zawsze miały ogromny wpływ na ich losy.

Tymczasem Claire North odbiera swoim bohaterom tę moc. Harry August co prawda rodzi się wielokrotnie i umiera, ale za każdym razem jest kimś innym. Pełni różne funkcje, jest szczęśliwy lub nie. Raz się żeni, innym razem umiera samotnie. A mimo tych zmian, świat pozostaje taki sam. Życie Harry’ego nie ma żadnego wpływu na bieg historii przez duże H. Do czasu oczywiście :)

Harry należy do rasy ouroboran, czyli ludzi żyjących w nieskończoność. Obdarzony jest pamięcią absolutną. Oznacza to, że po każdych swoich kolejnych narodzinach, w wieku 3 lat powoli odzyskuje pamięć, przypominając sobie, kim jest i co robił w poprzednich życiach.

Wszyscy ouroboranie egzystują wśród „ludzi linearnych”, żyjących jednokrotnie. Ich rasa tworzy przez pokolenia i stulecia Bractwo Kronosa, które czuwa, by nikt z jego członków nie ingerował zbytnio w losy świata. „Nie wolno ingerować w bieg wydarzeń, bo są zbyt złożone” – to mantra Bractwa.

Faktycznie, przez kilkadziesiąt stron nikt w nic nie ingeruje i niewiele się dzieje. Mamy za to monotonne opisy pierwszych żywotów Harry’ego: próby pogodzenia się ze swoją tożsamością oraz opisy trudnej sytuacji rodzinnej i politycznej. Przyznam, że początkowo byłam bardzo rozczarowana brakiem wspomnianej „układanki”, która zawsze mnie w powieściach tego typu fascynowała, oraz brakiem celu w egzystencjach głównego bohatera. Do tego ciężko mi było zrozumieć, w jaki sposób North pojmuje pojęcie czasu. Aż tu nagle akcja zaczęła się zagęszczać…  


Kiedy Harry ma 77 lat i przeżywa swoje 11 życie, przy jego szpitalnym łóżku pojawia się 7-letnia dziewczynka, by przekazać wiadomość: 

„Świat się kończy. Wiadomość z przyszłości pokonała tysiąclecie, przekazywana z pokolenia na pokolenie między dziećmi a dorosłymi. Świat się kończy i nie możemy temu zapobiec. Teraz wszystko zależy od Ciebie.” 

Choć ten fragment pojawia się na samym początku książki, to dopiero po przeczytaniu ponad dwudziestu rozdziałów dowiadujemy się, o co tak naprawdę chodzi. Kiedy tylko pojawia się niejednoznaczna postać „czarnego charakteru”, akcja nabiera zawrotnego tempa, wciąga i do samego końca zachwyca. Chwilami przypomina szpiegowskie przygody Jamesa Bonda, a chwilami skomplikowaną, surrealistyczną fabułę „Matrixa” lub klaustrofobiczny klimat „Lotu nad kukułczym gniazdem”.

Nie zdradzając treści, napiszę tylko, że Claire North łączy wiele gatunków literackich w jednym. W zupełnie innowacyjny sposób podchodzi do kwestii czasu i przestrzeni. A to, jak sprawnie porusza się po kolejnych płaszczyznach żywotów Harry’ego uważam za mistrzowskie osiągnięcie. Przeczytałam całość w dwa dni i śmiało mogę powiedzieć, że jest to książka, której nie da się spokojnie odłożyć na półkę w trakcie czytania (oczywiście pomijając pierwsze, nieco nużące rozdziały). 

Na pewno jest to powieść niesztampowa, innowacyjna i wnosząca wiele nowego w motyw podróży czasoprzestrzennej. Nie dziwię się więc wcale, że została nominowana do Nagrody im. Arthura C. Clarke’a, czyli brytyjskiej nagrody przyznawanej corocznie za najlepszą powieść science fiction. 

Czytanie „Pierwszych piętnastu żywotów…” było wspaniałą przygodą. Rzadko mi się zdarza, by na początku powieść mi się nie podobała, a potem wciągnęła bez reszty. Teraz mam tylko nadzieję, że kiedyś zostanie sfilmowana. Na sto procent pójdę do kina.  

Tytuł: „Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta” 
Autor: Claire North 
Wydawnictwo: Świat Książki 
Data wydania: 6 maja 2015 
Ilość stron: 461 
Moja ocena: 7/10

54 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam Twoją recenzję:) Widziałam, że książka też przypadła Ci do gustu:)

      Usuń
  2. Myślę, że są duże szanse na ekranizację :) A ja nie czytałam i nie wiem, czy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby super obejrzeć tę historię na ekranie. Nie zachęcają Cię do przeczytania liczne dobre opinie? Ja nie przepadam za fantastyką, ale ta książka mnie przekonała :)

      Usuń
  3. Ma tę książkę już na półce i zaplanuję jej lekturę na lipiec... jestem bardzo ciekawa tej powieści :) Świetna recenzja :) Pozdrawiam serdecznie, będę stałym bywalcem Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miłej lektury, to będzie idealna książka na lato. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :) Dziękuję bardzo i zapraszam częściej :)

      Usuń
    2. Też tak myślę, celowo odłożyłam ją na stosik lipcowy... :))

      Usuń
    3. Będzie się fajnie mienić w słońcu, bo ma piękną, brokatową okładkę:)

      Usuń
  4. Hej nominowałam Cię do LBA http://pani-poczytalna.blogspot.com/2015/06/liebster-award.html#more mam nadzieję że weźmiesz udział :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak miło:) Postaram się wziąć udział w wolnej chwili:)

      Usuń
  5. Trochę mnie przeraża ten początek, ale myślę że dam jej kiedyś szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam Cię zrażać:) Po prostu zupełnie inaczej czytało mi się początek, a zupełnie inaczej całą resztę. Chyba jedną z przyczyn jest to, że początkowo nastawiałam się na tradycyjne pojmowanie podróży w czasie, do jakiego przyzwyczaiły mnie poprzednie lektury i filmy. A ten tutaj temat ujęty jest zupełnie inaczej, innowacyjnie:)

      Usuń
  6. Fabuła tej książki na pewno intryguje. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamierzam przeczytać tę książkę. Mam nadzieję, że nudny początek mnie nie zrazi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy odbiera książki inaczej, więc może dla Ciebie początek nie będzie nudny:) Miłej lektury:)

      Usuń
  8. Jestem zachwycona ta okładką... Fantastyczna prawda? :)
    Książkę czytałam. Fenomenalna. Prawdziwa czytelnicza uczta!

    RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka jest cudowna, bardzo dużo daje rozłożony na niej brokat:) Niestety, ciężko to ująć na zdjęciach.. Dobrze to ujęłaś - "uczta czytelnicza" jest najwłaściwszym określeniem na "Piętnaście pierwszych żywotów..." :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawie zaprezentowałaś książkę, tekst i zdjęcia działają na wyobraźnię. Chętnie książkę poznam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że tak myślisz:) Taki był zamysł:)

      Usuń
  10. Intrygująca książka, już sam tytuł może sporo namieszać, bo według mnie nawiązuje do średniowiecza, a nawet później. Chętnie przynajmniej przekartkuję tę książkę by dowiedzieć się więcej.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam:) Ale z góry uprzedzam, że tej książki przekartkować się nie da:) Za dużo tu różnych poplątanych wątków. Miłej lektury!:)

      Usuń
  11. Mnóstwo ciekawych zdjęć i ciekawa recenzja. Przekonałaś mnie - teraz z pewnością kupię tę książkę.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:) Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji:)

      Usuń
  12. Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam! Strasznie mi się podobała i skłoniła mnie do siedzenia w środku nocy i czytania o mechanice kwantowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja też starałam się zgłębić temat, ale niestety z fizyką nigdy nie było mi po drodze:)

      Usuń
  13. Nie czytałam tej książki.
    http://agnesczytaipisze.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to już kolejna recenzja, która zachęca do przeczytania tej książki. Może kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też spotykam się z samymi dobrymi recenzjami. Zachęcam do przeczytania, bo warto :-)

      Usuń
  15. Magiczna okładka, powinni HP w takiej wydać - od razu bym kupiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Świat książki" ma ostatnio prawie same dobre okładki. Zdecydowanie przyciągają wzrok:)

      Usuń
  16. Właśnie czekam na tę książkę od Oli z bloga aleksandrowemysli, ponieważ postanowiła wypuścić swoją w świat żeby później do niej wróciła i jestem jej strasznie ciekawa :) Nie będę również ukrywała, że okładka strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super inicjatywa z wypuszczeniem książki w świat! Muszę poczytać bloga Oli:)

      Usuń
  17. Mam niestety w zwyczaju odkładać książki po trudnych początkach, ale widzę, że w tym przypadku warto doczytać do końca. Czuję się zachęcona i będę polować na te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie musi książka totalnie odrzucić, żebym ją odłożyła niedoczytaną na półkę. Nie zawsze się to oczywiście opłaca, ale w tym przypadku okazało się strzałem w dziesiątkę:)

      Usuń
  18. przyznaję, zainteresowałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawi mnie ta książka i myślę, że nawet ten początek był jakoś przebolała, ale wiem, że szybko nie sięgnę po ten tytuł - nie dlatego, że nie ma ochoty na lekturę, ale raczej dlatego, że inne książki czekają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) Na mnie też czeka cały stos, aż ciężko się zdecydować, co czytać:)

      Usuń
  20. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trafiam na same zachęcające recenzje tej książki - mam na nią coraz większą ochotę ;))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znak, że trzeba ją przeczytać:) pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Ja rzadko trafiam na książki, które na początku są nudne, a potem następuje wielki zwrot akcji. Z chęcią przeczytam :) I ta piękna okładka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nie jest to częste, ale warto dać książce szansę:)

      Usuń
  23. Jak będę miała okazję to pewnie sięgnę po nią:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię podróże w czasie w takim ujęciu, jak w powyższej książce. Lektura fantastyczna z lekkimi zgrzycikami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję i zauważyłam, że miałaś podobne wrażenie po lekturze, jak ja:)

      Usuń
  25. bardzo chciałabym przygarnąć tą książkę, tym bardziej, iż czuję, że mogłaby mnie zafascynować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznaję ż emnie zaciekawiło, więc dopisuję do listy.

    OdpowiedzUsuń