poniedziałek, 15 lutego 2016

WYNIKI Walentynkowego rozdania


Już po Walentynkach, więc mam przyjemność ogłosić zwycięzców kolejnego rozdania. :-) Serdecznie dziękuję Wszystkim za udział i przypominam warunki konkursowe: 

- bycie obserwatorem bloga (i/lub fanem na Facebooku),
- wybranie sobie jednej książki: „Opowiem o niej” lub „Dziedzictwo”,
- podanie swojego maila, 
- udostępnienie podlinkowanego banera na swoim blogu, Facebooku lub G+. 

WYNIKI:
 
W losowaniu dotyczącym "Opowiem o niej" wzięło udział 53 osoby:

1. Tajemnicze książki
2. Miriam Fraser
3. Patka
4. Karolina Bojda
5. Ewelina Wiśniewska
6. magdalena.marciniak
7. Alek
8. recenzje ami.
9. Beata Kandzia
10. Anka i Elżbieta Krzyczkowskie
11. Ewka501
12. iza.81
13. Joanna Walczyk
14. Maja Rybarczyk
15. Izunia Raszka
16. Wioleta Sadowska (awiola)
17. Niko N.
18. Maria De
19. olapiotrowska
20. Klaudia M
21. Z książką w ręku
22. AnaRok AnaSaRok
23. Pani KoModa
24. Oblicza Rozy
25. Aya
26. Ania K
27. Katarzyna K
28. _CrUzOn_
29. Rose Belle
30. Pani Lecter
31. Zielona Małpa
32. Mea Culpa
33. Gosia Krak
34. Iza Batraniec
35. Gab riela
36. SallyBrovn
37. aga h
38. Adriana Ostaszewicz
39. Monika Wasiluk
40. Agnieszka K.
41. Roxana Sadowska
42. Alina Szymczak
43. Kamila Mikołajczyk
44. Basia Gren
45. Anna Nawrocka
46. Sylwka S.
47. Monika Szypa
48. Szczęśliwa Mama
49. Agusia
50. Sawatka
51. Zosia Samosia
52. Monika Łaznowska
53. Gracenta

Za pomocą strony Losowe.pl, która wygenerowała szczęśliwą liczbę z przedziału 1-53 wylosowałam: nr 7, czyli Alek. Serdecznie gratuluję! 


Kolejne losowanie dotyczyło książki „Dziedzictwo”. Brało w nim udział 33 osoby:

1. Beata Lewandowska
2. Gąska
3. Magdalena W.
4. Grażyna Wróbel
5. Poetka A
6. Włodek Piasecki
7. Ania Wolniak
8. Lucyna Pięta
9. Edyta Chmura
10. Justyna Wika
11. Julita S.-W.
12. Aneta Pachurka
13. dzoana-mama.blogspot.com
14. Stworek vel Oka
15. xtina120
16. Molek Molek
17. Tina Black
18. Teresa K
19. Ewelina Poc
20. Patrycja Sudoł
21. Piotr Iwanowski
22. Gosia Pawlaczyk
23. Alicja P.
24. Bogdan N
25. Monika
26. Maja Folek
27. Moguren
28. Nely
29. Gosia Tobis
30. Anna Kulawiak
31. Melisa Anonim
32. Mylene 17
33. Kasia Piwoda

Tutaj podobnie losowanie odbyło się za pomocą strony Losowe.pl. Z przedziału 1-33 wylosowałam szczęśliwy nr 9, czyli Edytę Chmurę. Również serdecznie gratuluję! 


Mam nadzieję, że wygrane książki sprawią Wam dużo radości. Jeszcze raz dziękuję za udział. :-)

piątek, 12 lutego 2016

Chcę Cię usłyszeć - Diane Chamberlain


To było moje drugie spotkanie z twórczością Diane Chamberlain. I znowu to samo: zachwyciłam się zawiłą fabułą, czytałam książkę z zapartym tchem przez dwa wieczory, by na końcu… rozczarować się mało realnym zakończeniem.

Schemat „Chcę Cię usłyszeć” przypomina poprzednią wydaną w Polsce książkę Chamberlain pt. „Dar morza”. Kolejny raz akcja zaczyna się od wstrząsającego wydarzenia, które na zawsze zmienia życie bohaterów. Następnie próbują oni rozwikłać tytułową zagadkę, jednak po przeczytaniu ok. 2/3 książki czytelnik jest już w stanie domyślić się, o co chodzi. To zbyt szybkie rozwiązanie intrygi znów mnie zraziło. Spodziewałam się bowiem historii wciągającej dosłownie do ostatniej strony.

Punktem zwrotnym wydarzeń jest tu śmierć ojca głównej bohaterki Laury oraz złożona przez nią na jego łożu śmierci obietnica. Ojciec wymusza na córce, by zaopiekowała się pewną starszą panią, przebywającą w domu opieki. Choć nie zna ona Sarah Tolley, dotrzymuje słowa i po jakimś czasie jedzie do niej w odwiedziny. Niestety, pozornie błaha wizyta skutkuje samobójstwem męża Laury oraz tym, że jej córka Emma przestaje mówić.

Mnożą się zatem pytania.: Dlaczego mąż Laury odebrał sobie życie? Jaki to miało związek z nieznaną im staruszką? Kim jest Sarah oraz co ją łączyło z ojcem głównej bohaterki? A także, co dokładnie zobaczyło dziecko, że na skutek szoku stało się niemową? Rozwikłania sprawy nie ułatwia fakt, że tajemnicza Sarah Tolley ma zaawansowanego Alzheimera i tylko cofnięcie się przez nią w czasie w lata 50., do mrocznego szpitala psychiatrycznego, może przynieść jakiekolwiek efekty.

Diane Chamberlain jest prawdziwą mistrzynią budowania łamigłówek. Do tego stopnia, że fabuły jej książek przypominają mi rozbitą szklankę. W jednej chwili świat bohaterów totalnie się wali i wydaje się, że na nic nie ma już ratunku. Jednak z czasem rozbite w pył szkło jest znów składane w całość, a kolejne tajemnice powoli i skrupulatnie odkrywane. Sprawia to, że jej powieści czyta się naprawdę fantastycznie. Jedynie z efektem finalnym bywa dużo gorzej…

Mimo to wybaczam autorce naciągane, moim zdaniem, zakończenie. Chociaż po skończonej lekturze miałam wrażenie, jakbym czytała science-fiction, a nie powieść obyczajową, to i tak nie zmienia to faktu, że książka jest po prostu porywająca. Zdecydowanie nie polecam czytać jej przed pójściem spać (chyba że jest właśnie weekend), bo czeka Was na pewno zarwana noc. :-) 

Tytuł: „Chcę Cię usłyszeć” 
Autor: Diane Chamberlain 
Tłumaczenie: Agnieszka Barbara Ciepłowska 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Data wydania: 9 lutego 2016 
Ilość stron: 456 
Moja ocena: 8/10

poniedziałek, 8 lutego 2016

Jak najdalej stąd - Andrea Portes


Czy wiecie, co zazwyczaj najbardziej przyciąga mnie do książki? Oczywiście - okładka. :-) W tym przypadku, patrząc na zamieszczone na niej zdjęcie, wyobrażałam sobie sensacyjną opowieść, pełną zwrotów akcji. Gdzie młoda dziewczyna, podróżująca przez spaloną słońcem południową cześć Stanów, poznaje mroczny świat złodziei, narkomanów i ludzi z półświatka.

Główną bohaterką „Jak najdalej stąd” jest Luli - trzynastolatka, która ucieka z domu, kiedy jej ojciec opuszcza dom po całonocnej libacji alkoholowej, a równie patologiczna matka odjeżdża w siną dal z nieznajomym. Osamotniona dziewczyna ma dość bezcelowego życia na prowincji i postanawia wyruszyć do Las Vegas. Oczywiście bez mapy, planu, ale za to z bronią w plecaku. Kiedy łapie stopa, staje się zależna od ludzi, którzy niekoniecznie mają dobre intencje…

To, co najbardziej przeszkadzało mi w powieści Portes, to styl pisania. Podróż przez Amerykę opowiedziana jest z perspektywy Luli, a że dziewczynie daleko do pełnoletniości, język ten jest trochę infantylny i gawędziarski. Zdania, którymi operuje przypominają potok myśli, gdzie dominuje nagromadzenie spójników (zazwyczaj czterech w jednym zdaniu) i zwroty bezpośrednio skierowane do czytelnika (czego z reguły nie lubię w powieściach).

Dodatkowo, nie ułatwia odbioru książki sama postać Luli. Jest naiwna i głupiutka, przez co wielokrotnie - na własne życzenie - pakuje się w poważne kłopoty. Pełno jest też innych dziwnych postaci, jak choćby poznana w drodze Glenda, która wiezie na przednim siedzeniu swojego samochodu… gigantycznego pluszowego królika, czy Eddie, do którego ciężarówki z pewnością nie powinien wsiąść nikt z odrobiną zdrowego rozsądku.

W sumie nie wiem, jak ocenić tę książkę... Z jednej strony porusza kilka ważnych tematów, takich jak: alkoholizm, pedofilia, śmierć ukochanego dziecka, szukanie własnego miejsca w życiu czy problemy nastolatków wychowujących się w patologicznych rodzinach. Z drugiej jednak strony tematy te podane są w mało interesujący sposób - poprzez bohaterkę, którą ciężko polubić oraz monotonną akcję. Może nie było najgorzej, ale do zachwytu też jest mi wciąż daleko. 

Tytuł: „Jak najdalej stąd” 
Autor: Andrea Portes
Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki 
Wydawnictwo: HarperCollins Polska 
Data wydania: 13 stycznia 2016 
Ilość stron: 240 
Moja ocena: 5,5/10

sobota, 6 lutego 2016

Delicje i łakocie - Paulina Krajewska


W dobie panującej mody na dania bezglutenowe, dietetyczne i wegańskie, Paulina Krajewska idzie własną drogą i wydaje książkę kulinarną pełną przepisów na prawdziwe bomby kaloryczne. Do tego bomby te pięknie się prezentują i są łatwe w przygotowaniu. I jak tu się nie skusić? Ja sięgnęłam po książkę ze względu na przepis na trufle z białej czekolady przypominające moje ulubione Rafaello. :-)

Już na wstępie autorka zaznacza, że jest to publikacja przede wszystkim dla „niechcemisiów”, czyli kulinarnych leniwców. Jej przepisy są bowiem tak proste, że wystarczy chwilę postać, wymieszać i potrzymać. A potem tylko siedzieć i jeść oraz leżeć i trawić. To także książka dla minimalistów, bo smakołyki przygotowuje się z ogólnodostępnych składników, które zazwyczaj każdy z nas posiada w kuchennych szafkach. Oraz dla osób liczących kalorie (bo tu jest ich tyle, że łatwo jest się pogubić). :-)

Co dokładnie znajdziemy w „Deserach i łakociach”? Na pewno nie tradycyjne ciasta. To raczej zbiór inspiracji do przygotowania szybkich oraz efektowych słodkich przekąsek, m.in. domowego marcepanu, galaretek w kawałkach cytryny, latte dyniowego, indyjskiej chałwy marchewkowej, bubble tea lub białych krówek, które da się przechowywać w lodówce nawet przez kilka miesięcy.

 
Przepisy są jasno i przejrzyście napisane, ładnie rozplanowane graficznie, a każdemu z nich towarzyszy kolorowe zdjęcie. Paulina Krajewska (na co dzień autorka bloga „Just my delicious”) niejednokrotnie inspiruje się swoimi kulinarnymi podróżami. Na przykład eggnog to pudding znany jej z wizyty w Berlinie. Natomiast daifuku z truskawkami i pastą z fasoli, mitarashi dango czy galaretka z mleka kokosowego w syropie cukrowym to dania przywiezione prosto z Japonii.

Mój wujek, lubiący tradycyjną kuchnię, nazwałby jej desery „wynalazkami” i raczej by ich nie zjadł. :-) Ja natomiast jestem zachwycona, bo lubię takie udziwniane połączenia smakowe, które są przy okazji łatwe w przygotowaniu. Jeśli więc i Wy mielibyście ochotę na lizaki z jadalnymi kwiatami, galaretkę imitującą piwo, lody z czerwonego wina lub dżemy z buraków i pomidorów, ta niestandardowa książka kulinarna może Wam się spodobać. 

 
Tytuł: „Delicje i łakocie” 
Autor: Paulina Krajewska 
Wydawnictwo: Septem 
Data wydania: 31 października 2015 
Ilość stron: 271 
Moja ocena: 7/10

czwartek, 4 lutego 2016

Dziewczyna z ogrodu - Parnaz Foroutan


Długo zabierałam się za napisanie tej recenzji. Nie bardzo wiedziałam, jak ubrać w słowa wszystkie emocje nagromadzone w „Dziewczynie z ogrodu”, a jednocześnie oddać jej sens. To dość wstrząsający debiut literacki, pokazujący do czego może prowadzić siła obsesji i zazdrości…

Obsesję uosabia tu Aszer – młody mąż, przedwcześnie osierocony syn i głowa rodziny zamożnych perskich Żydów. Mężczyzna ma w życiu wiele: kochającą żonę, oddanego brata, wielkie bogactwo oraz poważanie w społeczeństwie. Nie ma jednak syna, któremu mógłby w przyszłości przekazać nagromadzone dobra. A to właśnie brak potomstwa staje się dla niego życiową obsesją. Aszer nie śpi po nocach, stale rozmyślając, zaś winą za swoje nieszczęście obarcza żonę.

Rachel jest kolejną (choć nie ostatnią) tragiczną postacią tej książki. Obwiniana o bezpłodność, stale martwi się o swój byt w rodzinie Aszera. Kiedy jej szwagierka Chorszid rodzi syna, Rachel ogarnia wręcz chora zazdrość. Ucieka się do podstępów i odprawiania religijnych rytuałów, byle tylko zajść w upragnioną ciążę. Do czego doprowadzi obsesja posiadania dziecka? Jakie decyzje podejmie Aszer, byle tylko osiągnąć swój cel?

Tłem opowieści jest XX-wieczny Iran i rządzące w nim prawa. To świat, gdzie kobieta jest cokolwiek warta, o ile urodzi dzieci, najlepiej jak najwięcej synów. Jeśli jednak „nie spełni swoich obowiązków” może zostać wyrzucona na ulicę i pozbawiona środków do życia. To też świat obyczajów nieznanych Europejczykom. Gdzie kobiety spotykają się gromadnie w celu skubania brwi panny młodej, w szóstą noc po urodzinach córki, z okazji pierwszego posiłku dziecka lub… by sprawdzać krew na prześcieradle panny młodej po nocy poślubnej.


Początkowo ciężko było mi wciągnąć się w ten irańsko-żydowski klimat. Nie ułatwiała tego ani chaotyczna fabuła rozgrywająca się na dwóch płaszczyznach czasowych, ani mnóstwo nowych, nieznanych mi pojęć, takich jak: hammam, agha, sogoli, ruband… Na szczęście tłumaczka skrupulatnie wyjaśniała je w przypisach, a opowiadana historia z każdą stroną wciągała coraz bardziej.

Smutne dzieje dwóch par: Rachel i Aszera oraz jego brata Ibrahima i jego żony Chorszid snuje ich potomkini Mahbube, która przechadza się po swoim ogrodzie w Los Angeles. Na końcowych stronach jest napisane, że powieść została zainspirowana prawdziwą historią rodziny autorki, która obecnie (podobnie jak narratorka) mieszka w Los Angeles. Ciekawe, jak wiele jest tu fikcji literackiej, a jak wiele prawdy? Jedno jest pewne – książka wstrząsa i długo nie daje o sobie zapomnieć.

Ulubiony cytat: 

„Niestety czasami, córko, żadne, nawet największe pragnienie, żadne eliksiry ani modlitwy czy amulety, choćby nie wiem jak mocne, nie są w stanie zmienić czyjegoś przeznaczenia”. 

Tytuł: „Dziewczyna z ogrodu” 
Autor: Parnaz Foroutan 
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius 
Wydawnictwo: Kobiece 
Data wydania: 25 stycznia 2016 
Ilość stron: 259 
Moja ocena: 8/10

poniedziałek, 1 lutego 2016

Walentynkowe rozdanie


Z okazji zbliżających się Walentynek przygotowałam nowe rozdanie. :-) Mam nadzieję, że nagrody Wam się spodobają. Zapraszam do udziału.

Regulamin Walentynkowego rozdania:   

1) Organizatorem jestem ja, czyli autorka bloga: niebieskazakladka.blogspot.com.  

2) Do wygrania są książki z mojej biblioteczki: „Opowiem o niej” Jolanty Guse lub „Dziedzictwo” Krystyny Januszewskiej. Obydwa egzemplarze są w idealnym stanie. Zasady wzięcia udziału w rozdaniu pozostają bez zmian, ale tradycyjnie przypominam je poniżej: :-)

3) Warunkiem uczestnictwa jest: 
- bycie obserwatorem bloga (i/lub fanem na Facebooku),
- wybranie sobie jednej książki: „Opowiem o niej” lub „Dziedzictwo”,
- podanie swojego maila,
- udostępnienie podlinkowanego banera na swoim blogu, Facebooku lub G+. 

PRZYKŁADOWE ZGŁOSZENIE:   
Obserwuję jako: 
Wybieram książkę pt.: 
Mój adres mailowy: 
Udostępniam baner: 
Baner konkursowy

4) Rozdanie trwa od 1 lutego do 14 lutego 2016 roku do godziny 23.59. Zgłoszenia po tym terminie nie będą brane pod uwagę.

5) Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.   

6) Do wygrania jest jedna wybrana przez uczestnika książka: „Opowiem o niej” lub „Dziedzictwo”.

7) Dwóch zwycięzców zostanie wyłonionych drogą losowania 15 lutego 2016 roku. Wyniki zostaną ogłoszone tego samego dnia na blogu niebieskazakladka.blogspot.com.   

8) Książki zostaną wysłane przesyłką priorytetową przez Pocztę Polską. 

9) Zgłoszenie do Walentynkowego rozdania jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu.  

10) Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Zapraszam do udziału i życzę powodzenia. :-)