czwartek, 12 maja 2016

Rewizja - Remigiusz Mróz


Remigiusz Mróz jest pisarzem, którego książki mogę kupować w ciemno. Obojętnie, czy pisze o korporacji prawnej, czy o ogarniętej wojną Europie, wiem, że każda kolejna historia będzie nieszablonowa i warta uwagi. I tym razem się nie pomyliłam. :-)

Recenzując poprzednio „Kasację” zwracałam uwagę na jej największą zaletę, czyli duet głównych bohaterów: Chyłkę i Zordona. Zarówno to, w jaki sposób się uzupełniali, jak i wzajemnie przekomarzali, było atutem, bez którego nie wyobrażałam sobie dalszych części prawniczej serii. A jednak… W „Rewizji” duet ten całkowicie się rozpada.

Chyłka staje po jednej stronie barykady, Zordon po drugiej. Przez większą część książki nie mają ze sobą bezpośredniego kontaktu, momentami będąc dla siebie nawet wrogami. Lecz mimo tej zmiany, trzecia część serii wcale nie odbiega poziomem od poprzednich. Równie mocno wciąga w swój intrygujący świat i zaskakuje nieoczywistym zakończeniem.

Znów wszystko zaczyna się od morderstwa. Żona i córka pewnego Roma z Ursynowa zostają zgwałcone i zamordowane, a następnie porzucone przy torach. Ich polisa ubezpieczeniowa jest na tyle duża, że podejrzenie pada właśnie na męża, jako członka rodziny, któremu przypada odszkodowanie. Robert Horwat, zwany Bukano, zapewne nie miałby wielkich szans dowieść swej niewinności, gdyby przez przypadek nie trafił na… pracującą w centrum handlowym Chyłkę.


Prawniczka natychmiast podejmuje się jego obrony. Tylko czy Bukano na pewno jest niewinny? Aby się przekonać, Joanna będzie musiała wejść do hermetycznego świata polskich Romów i wykazać się sporą odwagą, krążąc po ich mrocznych siedliskach w Warszawie i Wrocławiu. W tym czasie Zordon będzie wspomagał ubezpieczyciela, który odmawia wypłaty potencjalnemu mordercy. I jak zwykle pośrodku duetu stanie mój ulubiony bohater Kormak. :-)

Tak jak zawsze u Remigiusza Mroza, nic nie jest oczywiste. Intryga goni intrygę. Siła ciężkości tym razem jest jednak rozłożona nieco inaczej. Miałam wrażenie, że pisarz mniej miejsca poświęca samemu morderstwu, a więcej życiu i relacjom bohaterów. Nawet tytuł „Rewizja” nie tyle odnosi się (tak jak dotychczas) do toczącej się w sądzie sprawy, ile do sytuacji Chyłki. Ta bowiem staje się alkoholiczką i dokonuje rewizji swojego życia.

Jedyny zarzut wobec książki miałabym właśnie do alkoholizmu Chyłki. Nie jestem w stanie uwierzyć, że prawnik, przychodzący pijany do sądu, może być traktowany poważnie. Co więcej, wciąż jest tak samo dobry w swoim fachu, jak do tej pory. Właściwie Chyłce, mimo nieustannego picia wódki, większość przewinień uchodzi na sucho. Mam wrażenie, że w realnym świecie wcale nie byłoby tak kolorowo. No, ale w końcu od czego jest fikcja literacka? By wciągać i przenosić nas do zupełnie innych światów. A to polscy pisarze robią coraz lepiej. :-)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję serwisowi Regał nowości. 

http://regalnowosci.pl/

Tytuł: „Rewizja” 
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Data wydania: 30 marca 2016
Ilość stron: 622 
Moja ocena: 9/10

16 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia! Zarzut myślę, że słuszny, a Chyłka pozwalała sobie zbyt bardzo... Jednak uważam, że "Rewizja" to naprawdę emocjonująca lektura i w połączeniu z tematyką romską wkupiła się szybko w moje łaski :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. rany,ogromnie mnie kusi ta pozycja.zwłaszcza to romskie środowisko!wyjątkowo mnie zaintrygowałaś...
    dlaczego doba ma tylko 24 godziny? 😊
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takich recenzjach mam ochotę od razu sięgać po serie Mroza, ale mam tylko drugi tom ich historii na półce... :P Chyba zacznę od czegoś w moich klimatach, czyli Chóru zapomnianych głosów, on już od dawna na półce. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie, chętnie! :D

    PS. Słyszałaś, że ma powstać serial na podstawie książek Mroza? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tej pory przeczytałam jedynie "Kasację", na szczęście udało mi się już zebrać dwie kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu kupić pierwszą część, bo "Zaginięcie" czeka u mnie na półce.
    A co do alkoholizmu, to im więcej się pije tym łatwiej przyswaja się procenty i wtedy może tak nie razić osoby obok, że osoba jest pod wpływem. Może o to Mrozowi chodziło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytam na pewno. Jednak tak jak już wspomniałam przy okazji poprzedniej części - obawiam się, że elementy, które mnie nie denerwowały w pierwszej części, w drugiej jednak mogą irytować. Fenomenu Mroza naprawdę nie rozumiem, ale cóż... ważne, że innym się podoba, to mnie się zawsze nic nie podoba :D

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie chcę przeczytać jakąś książkę tego autora.
    Jedna z jego książek chyba była książka najlepszą w swojej kategorii na lubimyczytac, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  9. Najwyższy czas, żebym sięgnęła po książki Mroza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wreszcie sięgnąć po kolejne książki Mroza, bo na razie zakończyło się na jednej jego książce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic tego autora... Może powinnam się wrzeszczcie skusić na tego autora ? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ah jakie piękne te zdjęcia!:)
    A Mroza muszę po prostu w końcu poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Głośno ostatnio o książkach autora, ale ja jeszcze nie przeczytałam żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjecia piekne a Mroz jest moim must have i wierze Ci ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że spodobała Ci się książka R. Mroza, ja bardzo cenię jego twórczość, świetnej rozrywki dostarcza nam ten młody, utalentowany i piszący z prędkością światła autor - prawda?! ;)) Chociaż faktycznie Mróz ma skłonności do lekkiej przesady, to i tak uwielbiam sięgać po jego książki :). Witam w klubie Kochana!
    Wiem, wiem... powtarzam się! Ale zdjęcia są cudne!!! <3

    OdpowiedzUsuń