sobota, 16 grudnia 2017

Pudełko z marzeniami - Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński


Wizję świąt Bożego Narodzenia można opakować w różne pudełka. W idealne i świecące jak w filmie „Listy do M. 3” lub szare i przykurzone jak w „Cichej nocy”. Ostatnio byłam w kinie na obu filmach i zdecydowanie bardziej przemówił do mniej ten drugi. Mniej kolorowy, ale bardziej prawdziwy.

Po co o tym piszę? Bo „Pudełko z marzeniami” to dla mnie takie książkowe „Listy do M.”, ale nie to pierwsze, sprzed kilku lat, tylko tegoroczne, znacznie zaniżające poziom serii i tworzone jakby na siłę. Przesiąknięte lukrem do bólu, a przez to mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czy Wy też macie po dziurki w nosie komercyjnej strony świąt? Bo jeśli jeszcze nie, ta powieść może być dla Was.

Podobnie jak w pierwszej części (bo jest to kontynuacja „Pracowni dobrych myśli”), i tu fabuła dzieje się w wymyślonym Miasteczku. Mieszka w nim sędziwa, ale niezwykle energiczna pani Wiesia, która interesuje się wszystkim i zawsze zna plotki „z pierwszej ręki”. Jest też jej mąż oraz para gejów, ale ci ostatni wyjechali na święta. Do Miasteczka napływają za to całkiem nowe osoby: Malwina i Michał, wokół których skupia się akcja.


Książka reklamowana jest jako „najzabawniejsza świąteczna komedia romantyczna”. Niestety, mimo usilnych starań, nie znalazłam tu wielu naprawdę zabawnych fragmentów. Może niektóre sytuacje są sympatyczne i urocze, jak np. taniec dwóch staruszek na ośnieżonej ulicy przed restauracją lub spisek dzieci przeciwko złej siostrze Malwiny, ale raczej nie przyprawiają one o ból brzucha ze śmiechu. Muszę się przyczepić też do słowa „romantyczna” – bo przez większość książki zupełnie nic się nie dzieje między głównymi bohaterami. Nie ma między nimi chemii i nawet niewiele ze sobą rozmawiają, o romantyzmie nie wspominając.

To nie jest tak, że świąteczna książka Witkiewicz i Rogozińskiego jest moim zdaniem całkiem zła. Ciekawe jest chociażby to, że pomimo dwóch autorów, styl całości został utrzymany w podobnym tonie. Pod tym względem znany duet pisarzy zgrał się idealnie. Mniej irytująca jest też wspomniana pani Wiesia, ponieważ już nie powtarza w każdym zdaniu, że „nie lubi kłopotów”.

Najogólniej jednak mówiąc, zabrakło świątecznej magii, charakterystycznych bohaterów i myśli przewodniej. Jestem również rozczarowana tym, że wydawcy nie uprzedzili, iż „Pudełko z marzeniami” to kontynuacja „Pracowni dobrych myśli” – to chyba jedyna książka pisarki, która do mnie nie przemówiła. Gdybym wiedziała, że wydawana jest dalsza część „Pracowni”, zapewne nigdy bym jej nie kupiła i nie byłoby też tej negatywnej recenzji. Oto jak okładkowe opisy mogą niepotrzebnie mylić… 


Tytuł: „Pudełko z marzeniami” 
Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 8 listopada 2017 
Liczba stron: 329 
Moja ocena: 6/10

czwartek, 30 listopada 2017

We dwoje - Nicholas Sparks


Dotąd twórczość Nicholasa Sparksa kojarzyła mi się z jednym – z tym, że filmy na podstawie jego powieści są dużo lepsze od samych książek. „We dwoje” przywróciło mi jednak wiarę w tego pisarza. Wydaje się dojrzalsze i co ważne, w końcu przełamuje utarte narracyjne schematy.

Już nie spotykamy się ze scenariuszem: poznali się, zakochali, napotkali na problemy, a jedno z nich lub ktoś im bliski umiera (przepraszam za spoilery). W „We dwoje” kolejność ta została zaburzona, ponieważ od początku wiemy, że mamy do czynienia z rozpadem związku, nie jego początkiem. A opisowy, chwilami przegadany, styl Sparksa tylko służy wnikliwemu poznaniu bohaterów i wczuciu się w ich sytuację.

Narratorem jest Russell, zapracowany trzydziestodwulatek, szczęśliwy mąż oraz ojciec. Ma piękną żonę Vivian i tzw. idealne życie. Tak zwane, bo po jakimś czasie, niejako pomiędzy wierszami, można domyślić się, że żona Russella nie jest z nim szczęśliwa i że chce czegoś więcej niż piątkowe randki z mężem i codzienne odwożenie córki na lekcje tańca.

Kiedy zmieniają się życiowe role małżonków (on zostaje w domu z dzieckiem, ona zaczyna pracować), zmienia się też cały ich świat. Dostrzegają, jak bardzo różnią się ich wyobrażenia na temat przyszłości, a w centrum konfliktu staje ich sześcioletnia córka, London, o którą zaczynają walczyć.


Spodobało mi się, że autor nie stanął po żadnej ze stron. Pomimo tego, że narratorem jest Russell, również Vivian ma tu swoje racje. Jasnym punktem powieści jest też sympatyczna rodzina bohatera, a konkretnie jego siostra, Marge. Jest szczera, bezpośrednia i nieco szalona, co stanowi idealną przeciwwagę dla refleksyjnego – i nie ukrywajmy – trochę zniewieściałego, fajtłapowatego brata.

Co jeszcze jest warte uwagi w „We dwoje”? To, co Sparks moim zdaniem potrafi najlepiej, czyli sprawne poruszanie się pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Uwielbiam to jego znane chociażby z „Pamiętnika” czy „Dla ciebie wszystko” lawirowanie pomiędzy różnymi płaszczyznami czasowymi i zderzanie młodzieńczych oczekiwań z dorosłymi rozczarowaniami. Chyba żaden pisarz nie ukazuje tak pięknie istoty przemijania jak właśnie on. 

Tytuł: „We dwoje” 
Autor: Nicholas Sparks 
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: 27 września 2017 
Liczba stron: 540 
Moja ocena: 8/10

środa, 22 listopada 2017

„Księga Diny” Herbjørg Wassmo


„Genialność tej książki zawiera się w niezwykle poruszającym portrecie kobiety”; „Książka, która zostanie z Tobą na zawsze”; „Można ją wręcz poczuć i posmakować” – tak „Księgę Diny” reklamują blurby. Ale czy na pewno jest aż tak rewelacyjna, jak twierdzą krytycy?

Powieść przedstawia, jak sam tytuł wskazuje, losy Diny. Poznajemy ją w dzieciństwie, kiedy wydarza się rodzinna tragedia - to przez nią Dina staje się nieokiełznanym wyrzutkiem, potem dziką nastolatką, a wreszcie kobietą, która nie liczy się z nikim i z niczym. Mimo dramatu, jaki przeżyła, nie mogę jednak znaleźć dla niej usprawiedliwienia i śmiało stwierdzam, że jest to jedna z najmniej lubianych przeze mnie bohaterek literackich. Dina nie tylko nie robi sobie nic z uczuć bliskich osób, ale i sprawia wrażenie, jakby nie obchodziła jej ich śmierć. Mąż spadł w przepaść z sań, którymi powoziła? Nie sprawi to bynajmniej, że kobieta pogrąży się w głębokiej żałobie, lecz raczej po kilku dniach nawiąże romans ze służącym. Zawsze robi tylko to, co chce.

Ale nie sama bohaterka jest najbardziej irytującym elementem powieści, gdyż gorsze są powtarzalność oraz nuda. Ta ostatnia wkrada się na karty powieści około 150 strony, kiedy akcja zaczyna zwalniać. O ile wcześniej w życiu Diny działy się dramaty, wzloty i upadki, o tyle potem zaczyna się już monotonne życie w posiadłości nad wodą. Kobieta ma swoje humory, które pokazuje; nieprzyjaciół, z którymi walczy; oraz kochanków, których wymienia. I to w zasadzie tyle.


A dlaczego wspomniałam o powtarzalności? Otóż opisy działań Diny co pewien czas są przeplatane jej przemyśleniami – zawsze dziwnymi, schizofrenicznymi i zaczynającymi się od słów „Jam jest Dina”. Zadałam sobie nawet trud i po przeczytaniu całości przejrzałam jeszcze raz książkę, podliczając, ile dokładnie jest tych wstawek. Okazało się, że aż 47. A uwierzcie mi – można mieć serdecznie dosyć już przy dwudziestej.

Gdyby jednak książka była całkiem tragiczna, zapewne nie zostałaby zaliczona do arcydzieł norweskiej literatury. Sama, mimo wymienionych wad, muszę przyznać, że „Księga Diny” tragiczna nie jest, a chwilami nawet całkiem niezła. Jeśli miałabym wymienić główną zaletę, na pewno byłby to niepowtarzalny styl pisania Wassmo, który doskonale oddaje surowy krajobraz Norwegii (bez problemu da się przenieść oczami wyobraźni do tajemniczego domu nad wodą z okładkowego zdjęcia).

Mamy więc piękny język powieści i cudownie odmalowane norweskie przestrzenie vs. irytująca bohaterka i senna akcja w drugiej połowie książki. Czy odnajdziecie się w tym klimacie? Możliwe, bo „Księga Diny” jest równie zła, jak dobra. Dawno nie miałam tak mieszanych uczuć odnośnie żadnej książki, ale przez to wiem, że na pewno ją zapamiętam. :-)

Ulubiony cytat: 

 „Trzeba robić to, co się chce, zanim ogarną człowieka wątpliwości”. 

Tytuł: „Księga Diny”
Autor: Herbjørg Wassmo 
Tłumaczenie: Ewa Partyga 
Wydawnictwo: Smak Słowa 
Data wydania: 18 czerwca 2014 
Liczba stron: 580 
Moja ocena: 6/10

środa, 1 listopada 2017

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu - Joanna Jax


Pierwszy tom „Zemsty i przebaczenia” czytałam kilka miesięcy temu, podczas słonecznego weekendu nad morzem. Dostałam tę książkę na urodziny i zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. W pierwszym odruchu nie byłam jednak zbyt zadowolona – nie znałam autorki, nie spodobała mi się okładka i wiedziałam, że sama nigdy bym tej powieści nie kupiła.

A jednak. Słowa „nie oceniaj książki po okładce” sprawdziły się tu w 100%. Za niepozorną szatą graficzną kryła się bowiem fascynująca historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Co więcej, tak bardzo mi się spodobała, że zwlekałam z jej recenzją do dziś. Zawsze tak mam, kiedy coś mnie zachwyci – po prostu brakuje mi wtedy słów.

Co jest takiego wyjątkowego w „Zemście i przeznaczeniu”? Myślę, że nagromadzenie emocji. Poprzez skomplikowane losy dwóch braci, Juliana Chełmickiego i Emila Lewina – wychowanych osobno i początkowo nie wiedzących o swoim pokrewieństwie – autorka ukazuje całą paletę uczuć: od miłości, namiętności i szczęścia, po smutek, gniew oraz chęć zemsty. A wszystko to rozgrywa się w czasach, kiedy w tle czai się widmo II wojny światowej.


Wspaniale został tu też oddany klimat Polski lat 30. XX wieku: niewielkich Chełmic i międzywojennej Warszawy. To do stolicy przyjeżdżają młode i wierzące w świetlaną przyszłość Alicja Rosińska oraz Hanna Lewin. Szybko wkręcają się w klimat kabaretów, kawiarni artystycznych, muzyki i tańca, lecz mimo bujnego życia towarzyskiego Alicja nie może przestać myśleć o Julianie, a Hanka martwić się o swojego brata Emila. Wkrótce też dowiadujemy się, że za sprawą tego ostatniego życie całej czwórki mocno się skomplikuje.

„Narodziny gniewu” są pierwszą odsłoną wielotomowej sagi, która zapowiada się naprawdę rewelacyjnie. Choć minął dopiero rok od premiery tej części, niedawno ukazał się już czwarty tom, a premiera kolejnego zaplanowana jest na najbliższe miesiące. Cieszę się, że autorka dba o swoich fanów i ma tak szybkie tempo pisania – podświadomie wierzę też, że kolejne tomy nie stracą przez to na jakości.

Komu polecam? Na pewno fanom sag rodzinnych i osobom lubiącym czytać o zwykłych ludziach uwikłanych w wielką historię. Dla mnie spotkanie z twórczością Joanny Jax było dużym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem – Wam również życzę takich prywatnych literackich odkryć. 


Tytuł: „Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu” 
Autor: Joanna Jax 
Wydawnictwo: Videograf 
Data wydania: 22 listopada 2016
Liczba stron: 374 
Moja ocena: 9,5/10

niedziela, 29 października 2017

15 premier książkowych - listopad 2017


Listopadowe premiery to przede wszystkim ciepłe powieści obyczajowe o świętach Bożego Narodzenia oraz książki o tym, jak żyć w nowym roku. Duńskie lykke, stop dla działań według autopilota czy życie według ks. Józefa Tischnera? Mnie najbardziej przekonuje to ostatnie, więc najchętniej przeczytałabym „Krótki przewodnik po życiu”. Na pewno będę też szukać w księgarniach „Pudełka z marzeniami” oraz „Światła w Cichą Noc”. A co Wam najbardziej rzuciło się w oczy z książkowych nowości? :-)

Opowieści wigilijne. Czym jest dla nas Boże Narodzenie? - Charles Dickens 
Opis: Nieznane dotąd polskiemu czytelnikowi historie Dickensa potwierdzają kunszt pisarza w tworzeniu wzruszających i wciąż aktualnych moralnych przypowieści. Najlepiej widać to np. w Kolędzie prozą”, gdzie w roli głównego bohatera występuje mizantrop, akcja dzieje się w czasie świąt Bożego Narodzenia i pojawiają się elementy nadprzyrodzone, a główny bohater ma wizje, które sprawiają, że staje się lepszym człowiekiem. Z kolei w Choince wiekowy narrator snuje wspomnienia związane ze świętami, a każdy motyw zainspirowany jest prezentami i zabawkami ozdabiającymi tradycyjne bożonarodzeniowe drzewko. W całej opowieści znajduje się wiele wątków, od ciepłych wspomnień ukochanych zabawek po niesamowite historie z dzieciństwa. 
Wydawnictwo Zysk i S-ka, premiera: 6 listopada

Cztery płatki śniegu - Joanna Szarańska 
Opis: Ciepła, przepełniona humorem i wzruszeniami opowieść o tym, co jest naprawdę ważne. Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i robienia łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni… Bo święta mogą być wyjątkowe, nawet gdy z nieba spadną cztery płatki śniegu na krzyż… 
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 8 listopada

Krótki przewodnik po życiu - ks. Józef Tischner 
Opis: Mądrość człowieka gór – nieznane i aktualne myśli ks. Tischnera o miłości, nadziei i prawdziwej wolności. „Zatrzymajmy przez chwilę uwagę przy tym słowie: życie. Jaka treść kryje się poza tym słowem? Jakie krajobrazy przywodzi nam przed oczy? Kolorowe łąki, falujące zbożem pola, ptaki w powietrzu, pasące się na polach zwierzęta… Życie jest dramatem pełnym tajemnic. Stawia ono człowieka przed jednym podstawowym pytaniem: co człowiek ma zrobić, by swego życia nie zmarnować?”. Ksiądz Józef Tischner pokazuje, jak iść przez życie, by być szczęśliwym i spełnionym. Skłania do refleksji nad tym, co jest naprawdę ważne, co jest istotą człowieczeństwa. 
Wydawnictwo Znak, premiera: 8 listopada

Lykke. Po prostu szczęście - Meik Wiking 
Opis: Nietrudno zrozumieć, dlaczego Dania często jest nazywana najszczęśliwszym krajem na świecie. W Danii ludzie nie tylko mają pracę i zachowują doskonałą równowagę między różnymi sferami życia, ale mogą też studiować za darmo, mają pociągi, które przyjeżdżają na czas, no i w przeliczeniu na gospodarstwo domowe wypalają najwięcej świeczek na świecie. Tak więc nikt nie wie o szczęściu – po duńsku Lykke – więcej niż Meik Wiking, dyrektor Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze, autor bestsellera "Hygge. Klucz do szczęścia". Dlatego właśnie od Duńczyków możemy uczyć się, jak osiągać spełnienie. Jednak Meik Wiking wierzy, że klucze do szczęścia mają nie tylko Duńczycy, są one ukryte w różnych miejscach naszego globu. 
Wydawnictwo Czarna Owca, premiera: 8 listopada

Obudź się! Jak uciec od życia na autopilocie – Chris Baréz-Brown 
Opis: Ponad 80 procent czasu niepoświęcanego na sen spędzamy na autopilocie. Wszyscy znamy to uczucie: jedziemy samochodem w długą drogę i kiedy docieramy na miejsce – niewiele z tej podróży pamiętamy. To dlatego, że przy rutynowych czynnościach podświadomość przejmuje kontrolę, żeby oszczędzać energię: działamy na autopilocie. Dzieje się tak każdego dnia, kiedy jesteśmy w pracy, z bliskimi czy po prostu żyjemy swoim życiem. „Obudź się!” to seria eksperymentów pomagających wyrwać się z tej pułapki. Od wspinaczki na drzewo po napisanie listu: masz przed sobą roczny zapas zapewniających dobrą zabawę doświadczeń, które zaangażują twoją wyobraźnię i pobudzą zmysły. 
Wydawnictwo Muza, premiera: 8 listopada

Pudełko z marzeniami - Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński 
Opis: Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem z ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która wróciła z Francji i chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka. Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną. Niestety, gdy w sprawę wmieszają się wścibskie staruszki, dzieci i święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem. 
Wydawnictwo Filia, premiera: 8 listopada

Światło w Cichą Noc - Krystyna Mirek 
Opis: Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej. Antek Milewski wraca do domu po latach – zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię. 
Wydawnictwo Edipresse, premiera: 8 listopada

Wieczór taki jak ten - Gabriela Gargaś 
Opis: Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości. Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza doktor z córką. Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami. 
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 8 listopada

Zakochaj się, Julio - Natalia Sońska
Opis: Julia jest nauczycielką w jednym z krakowskich liceów. Młoda i ambitna, cieszy się wśród uczniów szacunkiem oraz sympatią. Dziewczyna ma złote serce, a dla swoich wychowanków jest w stanie zrobić wszystko, nawet narazić własną reputację! Jakub realizuje się życiowo i zawodowo – jego firma deweloperska prężnie się rozwija, a narzeczona – Dagmara – wydaje się wymarzoną partnerką. Mimo to Jakub odczuwa pewien niedosyt i pustkę. Przypadkowe spotkanie z Julią na jednym z górskich szlaków wywoła lawinę zdarzeń. Czyżby Jakub odnalazł prawdziwą księżniczkę? Czy drogi tych dwojga zejdą się na zawsze? 
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 8 listopada

Zamarznięte serca - Karolina Wilczyńska 
Opis: Liliana stoi przed trudnym zadaniem: musi zaopiekować się córką kuzynki, która zatrzymuje się u niej na jakiś czas. Nastolatka sprawia sporo kłopotów i gdy Liliana postanawia z nią poważnie porozmawiać, dowiaduje się o traumatycznych przeżyciach dziewczyny. Pod adresem partnera Liliany padają poważne oskarżenia. Niespodziewanie okazuje się też, że Liliana musi zmierzyć się z własną trudną przeszłością. Jakie decyzje podejmie? I czy ostatecznie uda jej się odnaleźć wspólny język z zamkniętą w sobie nastolatką? Najnowsza powieść Karoliny Wilczyńskiej to próba zrozumienia, że przeszłość zawsze nas odnajdzie, nie możemy od niej uciec. 
Wydawnictwo Czwarta Strona, premiera: 8 listopada

Latarnia z Kiss River - Diane Chamberlain 
Opis: Lata 40. XX wieku. Czternastoletnia Elizabeth, córka latarników z Kiss River, zakochuje się w Sandym. Na świecie panuje wojna, w Kiss River działa niemiecki szpieg. Bess wpada na jego trop – a później znika. Współcześnie nauczycielka Gina dociera do Kiss River. Na miejscu przekonuje się, że latarnię zniszczył sztorm, a jej imponującą soczewkę pochłonął ocean. Zawiedzioną Ginę, która podaje się za badaczkę latarni morskich, przyjmują pod dach Lacey i jej brat Clay. Gina nagłaśnia akcję wydobycia soczewki z dna oceanu, pod pozorem przywrócenia Kiss River dziedzictwa. Zataja, że ukryty jest tam skarb… Gdy jednak zakocha się w Clayu, przekona się, że brak szczerości może zniszczyć kiełkującą miłość. Ich relacja przypomina romans Bess z Sandym. 
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, premiera: 16 listopada

Slow life z widokiem na Śnieżkę, czyli Polna Zdrój - Magdalena Trojanowska 
Opis: Slow life to czerpanie z życia pełną chochlą. W Polnej Zdroju zawsze pachnie gęstą, niespiesznie gotowaną zupą, która zakręciła niejednym nosem i podniebieniem. Żyć powoli zaczniesz, gdy zsynchronizujesz się z naturą, z porami roku, gdy zaczniesz dostrzegać piękno i smak przyrody. Musisz tylko dać sobie szansę. Magda i Mateusz dali. Uciekli z miasta i stworzyli pensjonat w Górach Izerskich. On – architekt z zawodu i pasji, ona – kipiący pomysłami panel sensoryczny. Pysznie się podgląda ich życie opowiedziane posiłkami. Ta książka to zestawy przepisów na spotkania świąteczne. Poradnik, jak opanować tłum gości, korzystając z tego, co masz w sezonie i w okolicy. 
Wydawnictwo Marginesy, premiera: 16 listopada

Magiczny wieczór - Agnieszka Krawczyk 
Opis: Świąteczna kontynuacja bestsellerowej serii „Czary Codzienności”. Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone jest do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod płatkami śniegu. Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie osobom targanym wątpliwościami. Bo wszystko może się zdarzyć, są takie chwile, gdy życie przypomina baśń. 
Wydawnictwo Filia, premiera: 22 listopada

Najlepszy kraj na świecie - Nina Witoszek 
Opis: Norwegia – kraj Ibsena, egalitarnego prawa Jante, surowej przyrody i zamożnych obywateli. Społeczeństwo harmonii, otwartości na reformy i troski o wspólne dobro, dbające o równouprawnienie, tolerancję i sprawiedliwość. Czy jednak na pewno Norwegia jest realizacją wolnościowej utopii? „Najlepszy kraj na świecie” to analiza głębokiej sprzeczności tkwiącej w historii norweskiej kultury od XIX wieku po dziś – wtedy ujawniającej się w pojedynku między tak zwanymi patriotami a partią inteligencką, obecnie w tarciach wewnątrz norweskiego reżimu dobroci. To również pamflet, który rzuca światło na norweski talent godzenia sprzeczności. 
Wydawnictwo Czarne, premiera: 22 listopada

Marilyn na Manhattanie - Elizabeth Winder 
Opis: Niezwykła biografia opisująca najlepszy rok w życiu boskiej MM. Autorka ukazuje Marilyn Monroe przez pryzmat roku spędzonego w Nowym Jorku, gdzie aktorka uciekła w listopadzie 1954, zostawiając daleko za sobą szaleństwa Hollywood i małżeństwo, które okazało się katastrofą. Zapierający dech w piersiach Manhattan pozwala Marilyn na zachowanie anonimowości, za którą tak tęskniła. Może biegać po Central Parku, wychodzić do klubów, godzinami oglądać obrazy w Metropolitan Museum of Art, spotykać się ze znajomymi. To dla Marylin rok wolności, inspiracji, nowych wrażeń, szczęścia. Dla czytelników – jedyna w swoim rodzaju okazja, by przemierzyć ulice Nowego Jorku w towarzystwie boskiej MM! 
Wydawnictwo Literackie, premiera: 23 listopada

niedziela, 1 października 2017

Ósmy cud świata - Magdalena Witkiewicz


Ktoś kiedyś powiedział mi, że wiek 30+ to czas pod tytułem „nie zdążę”. W młodości zazwyczaj beztrosko patrzymy w przyszłość, ale po trzydziestce – nagle lub stopniowo – uświadamiamy sobie, że możemy nie zdążyć zrobić wszystkiego, czego chcemy. Możemy nie zdążyć zwiedzić całego świata, zrobić kariery, znaleźć miłości życia, założyć rodziny. Po trzydziestce dociera do człowieka, że możliwości są ograniczone. Nie da się nieskończenie wybierać – musimy się na coś zdecydować, i to zazwyczaj kosztem czegoś innego.

Taki właśnie moment życia kobiety uchwyciła Magdalena Witkiewicz w „Ósmym cudzie świata”. Główna bohaterka, Anna, dawno przekroczyła magiczne 30 lat i teraz bliżej jej nawet do kolejnych okrągłych urodzin. Czas nieubłaganie wdziera się w każdy skrawek jej życia. Koleżanki wychodzą za mąż i rodzą dzieci, a u niej wciąż nic się nie zmienia. Tkwi w jednej pracy od lat i romansuje z szefem, którego nie kocha. W tej sytuacji najlepsza okazuje się… daleka podróż do Wietnamu i spojrzenie na wszystko z dystansu. Co przyniesie jej spontaniczna wycieczka w nieznane?


Bardzo cenię twórczość Magdaleny Witkiewicz, ale nie wszystkie jej książki mogę wpisać na listę swoich ulubionych. Po przesłodzonej „Pracowni dobrych myśli” miałam nawet chwilę zwątpienia jako fanka, stwierdzając, że dobrej powieści obyczajowej powinno być bliżej do rzeczywistości, niż do polukrowanej bajkowej wizji, jaka została tam przedstawiona.

„Ósmym cudem świata” autorka wraca jednak na dobre tory. Oczywiście i tu zdarzają się sytuacje tak mało realne, że aż baśniowe, ale za to całość jest bardziej stonowana i wyważona. Ciekawie opisane problemy Anny (przedstawione najpierw z perspektywy dwudziestoletniej dziewczyny, a potem dojrzałej kobiety) sprawiają, że z łatwością można wczuć się w sytuację głównej bohaterki i kibicować jej w codziennych zmaganiach z samotnością, upływającym czasem i brakiem nadziei na zmianę.

Wspaniale został opisany też sam Wietnam. Da się odczuć, że autorka faktycznie tam była, widziała zatłoczone Hanoi i pływała po bajecznej zatoce Ha Long. Klimat tego miejsca podkreślają zgrabnie wmontowane w fabułę lokalne legendy oraz rozpoczynające każdy rozdział wietnamskie przysłowia (każde trafne i idealnie dobrane do aktualnie rozgrywających się w książce wydarzeń).

Fani powieści obyczajowych powinni być zadowoleni, a ci, którzy ich nie czytają, być może przekonają się do tego gatunku. Ja gorąco polecam „Ósmy cud świata” jako kopniak pozytywnej energii. Uświadamia, że nie jest ważne to, jak źle jest obecnie – zawsze bowiem istnieje szansa, że gdzieś czai się nasze szczęście i już jutro się wszystko zmieni.


Ulubione cytaty: 

„Gdy człowiek przekroczy dwudziestkę, patrzy na świat z ufnością, jego okulary są różowe. Potem ciemnieją. Gdy jest młody, nie ma też swoich przyzwyczajeń, nawyków, które czasem uniemożliwiają budowanie trwałych relacji”.

„Masz tylko jedno życie. Niestety nigdy nie wiesz, co stanie się za chwilę. Czasem nie powinieneś czekać ze swoimi decyzjami ani sekundy, bo gdy to zrobisz, będzie zbyt późno”. 

„Życie to nie książka, która może mieć kilka różnych zakończeń. W życiu zakończenie jest jedno, a droga, która do niego prowadzi, zależy tylko od ciebie”. 

Tytuł: „Ósmy cud świata” 
Autor: Magdalena Witkiewicz 
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 13 września 2017 
Liczba stron: 331 
Moja ocena: 8/10